środa, 5 lipca 2017

Vitanella - masło orzechowe z Biedronki (z kawałkami orzeszków)

Moja relację z masłem orzechowym można określić jako "to skomplikowane". Bo z jednej strony je uwielbiam i mogę zjeść pół słoika łyżeczką, ale potem patrzę na ilość kalorii i... mam wyrzuty sumienia przez kolejny rok. Czyli do następnego słoika.

Podjęłam kiedyś nawet próby samodzielnego robienia, ale to nie dla mnie. Nie mogę robić dużej ilości (bo zjem i będę gruba), a dla kilku łyżek masła nie chce mi brudzić blendera ;) Kompromisem jest więc kupno gotowego masła raz na ruski rok. Jeśli się dobrze poszuka, to znajdzie się nawet takie z idealnym składem 100 % orzeszków. Ale bohater dnia dzisiejszego ma ich "tylko" 96 ;)

Vitanella - masło orzechowe z kawałkami orzechów


poniedziałek, 19 czerwca 2017

Vizir GO Pods - moje ulubione kapsułki do prania

Pracuję poza domem lekko ponad tydzień, a już dotarło do mnie jak bardzo cenny jest czas. Od zawsze szukałam rozwiązań wymagających mało wysiłku, ale teraz to już konieczność. Można powiedzieć, że teraz jest czas na wykorzystanie w praktyce wszystkich moich teorii doskonałej organizacji.  Korzystam ze wszystkiego, co oszczędza czas.



wtorek, 6 czerwca 2017

Co tam u mnie? #1

Ostatnio miałam lekki zastój w swoim życiu. To znaczy wszystko było ok, nie działo się nic strasznego. Po prostu czułam, że stoję w miejscu. Nie chciało mi się pisać bloga, nie chciało mi się wychodzić, planowanie czegokolwiek odkładałam w nieskończoność. Ba! Ja nawet po lekarzach zaczęłam chodzić, bo czułam, że coś jest ze mną nie tak.

Energię zaczęłam odzyskiwać z pierwszymi promieniami słońca. I tak jak nie przepadam za upałami, tak teraz ciągnie mnie na słońce, byle tylko był jakikolwiek wiaterek. Powoli odzyskuję siły, więc i w moim życiu zaczyna się coś dziać, nawet całkiem sporo ;)

1. Zaczęłam naukę programowania.


niedziela, 4 czerwca 2017

Przeczytane w maju

Z każdym miesiącem z moim czytaniem jest coraz gorzej... No dobra, z blogowaniem też nie jest najlepiej, ale miejmy nadzieję, że najgorsze już za nami ;)


wtorek, 30 maja 2017

Jak będę bogata, to tam pojadę!

Jestem dziwnym typem podróżnika. Uwielbiam oglądać zdjęcia z różnych zakątków świata, ale rzadko kiedy naprawdę mam ochotę zobaczyć je na własne oczy. Plaże z palmami są piękne, ale dla mnie nawet polskie lato jest za gorące.

Nowe miejsca lubię chłonąć w 100 % i chyba nie czułabym się dobrze na wakacjach, które ograniczałyby się do all inclusive i spacerów od stołówki do basenu, czasem zahaczając o bar. Z drugiej jednak strony nie mam odwagi, żeby podróżować na własną rękę i odwiedzać miejsca dla "lokalsów". Dodając do tego wszystkiego brak wystarczających środków, ograniczam się do podróży palcem po mapie ;)

Jestem jednak człowiekiem zapobiegliwym, więc w razie wygranej w totka postanowiłam przygotować sobie listę miejsc, które chciałabym zobaczyć.

1. Stany Zjednoczone

 

poniedziałek, 15 maja 2017

Wyjątkowy prezent na Dzień Mamy

W tym roku z przygotowaniami do świąt wielkanocnych zupełnie mi nie wyszło, ale do Dnia Mamy zaczęłam przygotowania już trzy tygodnie temu. Bo wiecie, jak ma się taką super mamę, to warto się postarać ;) Razem z rodzeństwem zaszaleliśmy w tym roku i oprócz do bólu praktycznego prezentu Mama dostanie od nas coś wyjątkowo sentymentalnego - można powiedzieć, że minipodróż w czasie.



czwartek, 4 maja 2017

Przeczytane w kwietniu

W kwietniu z książkami było mi wybitnie nie po drodze, na liście znalazły się tylko cztery pozycje.