sprzątanie octem cz.1 - mycie podłogi octem

Z okazji przedświątecznego sprzątania postanowiłam sprawdzić jak działa ten sławny ocet. No więc naprawdę DZIAŁA.

Wyrzucałam śmieci i coś mi przeszkadzało w równym ustawieniu kosza. Przeszkodą okazał się biedronkowy "Ocet gosposi". A że ze mnie gosposia jakich mało, a podłoga była w planach do umycia to postanowiłam zaszaleć.

Nalałam wody do zlewu, polałam trochę octu. Śmierdziało nie z tej ziemi. No to siup, sok z połowy cytryny. Dalej śmierdziało. Szukając inspiracji do zmienienia zapachu ujrzałam mandarynki, okazały się strzałem w 10. Teraz w całym domu pachnie świętami za ich sprawą.

Bałam się co ocet może zrobić z panelami, ale zaskoczyłam się wynikiem. Błyszczą!
Kafelki też. Mam co prawda jeszcze pół butelki płynu do podłóg, ale to chyba moje ostatnie pół butelki. Przestawiam się na ocet.

Mam nadzieję, że za jakiś czas pojawią się nowe wątki z octem w tle:D

Share this:

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz