Miss sporty Smoky Eyes Shadows 403 For Brown Eyes

Mój pierwszy swatch, moje must have i KWC. Przedstawiam wszem i wobec mój ulubiony cień - Miss Sporty 403. W kwadratowym pudełeczku otrzymujemy rozjaśniacz i trzy odcienie brązu, z których można wyczarować brązowe Smoky Eyes.
Co prawda nie mam brązowych oczu, ale w brązach czuję się najlepiej więc wybór spośród kilku czteropaków nie był dla mnie trudny.
No to się teraz pozachwycam: cienie są bardzo trwałe, nie używam bazy, a spokojnie wytrzymują cały dzień na uczelni. Po nałożeniu odrobinę się osypują, ale później leżą idealnie. Nie lubię też cieni perłowych, ale te mają tak malutkie drobinki, że aż je polubiłam. Rozświetlają oko, ale swoim rozmiarem nie przyciągają uwagi.


Moje opakowanie ma na pewno ponad rok, chyba nawet bliżej mu do drugich urodzin niż do pierwszych. Termin ważności to 30M więc na pewno zdążę zużyć (to chyba pierwsza kolorówką, którą zużyję zdatną). Cienie troszkę mi się pokruszyły, ale były ze mną wszędzie i często traktowałam je po macoszemu, ale jak widać opakowanie żadnych defektów w plastiku nie ma. Podoba mi się, że wieczko jest na zawiasach, swoją drogą bardzo porządnych.
Nie pamiętam dokładnie ile kosztowały, ale coś w okolicach 8-10zł w Rossmanie.  

Share this:

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. też je mam, ale z cieniami średnio sobie radzę.. Może jakiś makijaż wykonany tymi? :))

    OdpowiedzUsuń
  2. aż taka odważna jeszcze nie jestem, żeby tu swoje makijaże wstawiać ;) Ale polecam wykonać tak jak narysowane jest na spodzie opakowania i rozetrzeć pędzelkiem do cieni;)

    OdpowiedzUsuń