Zakupy #4 - kosmetyki

Odwiedziłam Naturę, dwa Rossmany, Biedronkę, Super-Pharm i Społem. Chyba mam przesilenie kosmetyczne bo łowy niezbyt obfite. Wszystkie produkty to moje "pierwsze razy" ;)


1. Regenerujący balsam do ciała BeBeauty (z Biedronki). Wszyscy zachwalali, ale miałam zapasy. A że właśnie kończę ostatnie masło to trafił do koszyka. Przetestowałam tylko na dłoniach,ma uroczy zapach i wygładzenie też jest zauważalne. Cena to tylko 4,99.

2. Mleczko prostujące włosy od Marion. Producent obiecuje włosy dłużej prostsze niż zazwyczaj, dzisiaj zrobię mu trudny chrzest bojowy bo wczoraj zaplotłam wilgotne włosy w warkoczyki. Mleczko kosztuje 6,99 w Naturze i o ile się nie mylę to nowość.

3. Matowe cienie z My Secret. Czarny mat. Myślałam, że będzie gorzej z pigmentacją, ale jak na moje potrzeby jest ok. Tylko czemu znowu kupiłam matową czerń to nie mam pojęcia bo ostatnio jak takie miałam to postanowiłam następne kupić jednak perłowe. 3,99

4. Szampon pokrzywowy do włosów normalnych i przetłuszczających się Pati. Gdzieś czytałam, że jest bardzo wydajny więc jak zobaczyłam go w Społemie to wzięłam bez zastanawiania. No dobra, zastanawiałam się nad zapachem. Będzie do zmywania oleju, sa sa sa. SLS ma, ale mi tam one nie straszne ;) 4 zł.

Share this:

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz