Bracia mniejsi

Kolejny wpis sponsorowany przez moje wewnętrzne roztrojenie. Poniekąd przez te dwie istoty.


Problem pierwszy: nie lubią się. Mały jest na tyle głupi, żeby zaczepiać Rasti, a ona (nie mam pojęcia czemu) zamiast sprowadzić go na ziemię jednym pacnięciem to tylko warczy. A jego to jeszcze bardziej podburza. W efekcie mam dwa ganiające się koty i jeden wielki jazgot. 

Problem drugi: mały sika tam gdzie śpi. Pal licho jego posłanie, ale czasami sypiał z nami. Mam już dość prania wszystkiego co leżało na łóżku (dziecko to będzie pestka przy tym, co mam teraz). Nie jest to typowe znaczenie terenu (na szczęście!), a i tak wykastrować go mogę dopiero za pół roku. 

Poradzi ktoś coś?


Share this:

CONVERSATION

4 komentarze:

  1. Przy praniu pościeli skrop je cytryną albo w nogach łóżka (bo na 99% tam się pcha ;) ) zostaw połówkę cytryny. Koty nie lubią tego zapachu. Są w zoologicznym można kupić specjalny psikacz odstraszający koty.
    Też mam dwa koty, jak drugi się pojawił nie było chwili spokoju. Kiedy młodszy wszedł przez przypadek do tego samego pomieszczenia co starszy to słychać było tylko jedno głośne warczenie. W końcu przyzwyczaiły się do siebie i teraz śpią łebek przy łebku ale trochę to potrwało. Za każdym razem jak "nowy" się zlał, to przyprowadzić go w to miejsce wyPSIKać i do kuwety z nim, niech wie gdzie się załatwia takie sprawy. Życzę Ci ciszy i pachnącej pościeli :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, od dzisiaj zaczynam bo już naprawdę nie mam do nich ani siły ani cierpliwości. Uff.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie no rewelacja, ten w pralce jest udany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne kociaki :) Niestety nie pomogę z "mokrym problemem", moje koty o tym by nawet nie pomyślały.

    OdpowiedzUsuń