wtorek, 21 sierpnia 2012

Co na obiad?

Nie ogarniam dziś. Pochwalę się tylko moimi ostatnimi dziełami.



Dobrze ma ten mój chłop ze mną, nie? :)



A to obiad kota, kolację przyniósł sobie taką samą, ale zdążyłam ją uratować. A niech tylko spróbuje nie dać mi spać!

6 komentarzy:

  1. Oj dobrze ma z Tobą i to jak, skoro takie obiadki mu serwujesz :) aż sama zgłodniałam :)a świerszcze to po prostu mnie przerażają ;p nie wiem czemu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie lubię:) Pamiętam, że jak leciała "Pszczółka Maja" to zawsze czekałam na to, aż będzie Filip.

      Usuń
  2. O cholerka, to ja poproszę te cudowne mielone z ziemniaczkami. Aż mi ślinka pociekła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, ale takie poświęcenie jak obiad to tylko dla jednego samca ;)

      Usuń
  3. Smakowicie. Mój mąż tez lubi takie specjały :)

    OdpowiedzUsuń