środa, 8 sierpnia 2012

Obiad wg faceta

Wróciłam z Woodstocku prosto do łóżka. Przeleżałam dwa dni z gorączką, a dzisiaj powoli się wygrzebuję i  robię miejsce dla P., który się chyba ode mnie zaraził :( Nie mam siły na nic więcej niż klikanie to robię porządek na komputerze i znalazłam fotkę obiadu, który kiedyś czekał aż wrócę z pracy :)

Musicie przyznać, że wykazał się kreatywnością, ze zwykłych rzeczy stworzył coś niebanalnego. Doceniam takie działania i nawet teraz, po kilku miesiącach mu za to podziękowałam. Możemy na tych naszych chłopów narzekać, ale bądź co bądź niespodzianki im się udają. Wydaje mi się tylko, że kobiety ciągle chcą więcej i bardziej i to w nas leży problem. 


Jakby ktoś się nie dopatrzył to są to pieczone ziemniaczki z przyprawą do ziemniaków (pychotka), mięsko zrobione na kebaba i warzywka: ogórek, pomidor w szczypiorku i papryka:) Fajnie komponowało się z tego różne buźki - myślę że to niezły pomysł na dzieci niejadki.

2 komentarze:

  1. apetycznie to wygląda :)http://mama-laurki-testuje.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. super pomysł miał na ten obiad :) pysznie i zachęcająco to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń