Półki z Lidla

Jakiś czas temu w ofercie Lidla pojawiły się półki. Na początku się na nie napaliliśmy, potem nie mogliśmy ich znaleźć i już sobie podarowaliśmy, ale suma sumarum są u nas. Wybaczcie jakość zdjęć, ale nie mam tu swojego ulubionego programu i kombinowałam w znienawidzonym Gimpie ;)


Te potrójne były już złożone w pudełku więc cała filozofia polegała na wybraniu miejsca i wkręceniu kołków w ścianę. Wszystko było w zestawie i kosztowało 39.99. Półeczki są małe, powiedziałabym dekoracyjne - pasują do naszej ascetycznej sypialni ;) Znowu ciągnie mnie do minimalizmu... (już słyszę śmiech P.)


A tak wygląda kompromis. Bo ja jestem z osób co to jak wchodzą do domu to rzucają wszystko byle gdzie, klucze też. A później wszystkiego szukają i się denerwują na wszystkich wkoło. A z kolei P. denerwuje się, że mu swoje rzeczy kładę na biurku. No to mamy półeczkę przy drzwiach, chyba się sprawdza ;) Powieszona w czasie kiedy ja byłam w jakimś woodstockowym pogo. W zestawie były dwie, kosztowały 15,99. Wykonane z surowej sosny więc można dowolnie pomalować:)


Share this:

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz