piątek, 30 listopada 2012

Projekt denko #2 Listopad

Nawet nie wiem kiedy minął mi ten miesiąc, ale nie ma co narzekać:) Ze zużyć jestem dumna, no to lecimy:

Jak widać same produkty z najniżej półki, ale jeśli coś jest dobre i tanie to po co przepłacać?:>

1. Be Beauty Kremowy żel do stóp - stara wersja, dla mnie niezastąpiony produkt. Mam jeszcze jeden w zapasie, ale przyda się pewnie dopiero latem.  Nie wiem dlaczego, ale jak już się zagrzeję pod kołdrą to zaczynają mnie "palić" stopy - więc albo ja, albo P. biegnie do lodówki po żel i problem rozwiązany. Nie ma szczególnych właściwości pielęgnacyjnych, ale przyjemnie chłodzi (prosto z lodówki) i szybko się wchłania. 2,49zł/75ml

2. Pasta do zębów Smile White z Biedronki, produkowana przez Tołpę. Średnio mi podeszła, jest jakaś taka wodnista. W dodatku zupełnie nie podpasowała mi szata graficzna, miałam duży problem, żeby ją odnaleźć pomiędzy kosmetykami na umywalce. Pasta ma mieć białe opakowanie z kolorowymi napisami ;) Kosztowała ok. 3-4zł.

3. Joanna, Sensual żel do golenia dla kobiet. Nie wypowiem się na jej temat bo ja po prostu nienawidzę pianek do golenia ;) Uwielbiam za to tą niesamowitą konsystencję: gęsty żel zamieniający się treściwą piankę. Nie wiem ile kosztowała bo to była wygrana w konkursie:) I naprawdę cieszę się, że już ją skończyłam bo takie produkty zdecydowanie nie są dla mnie - po prostu nie lubię.

4. Pollena, Biały Jeleń żel pod prysznic. Kupiony ze względu na biodegradowalność, kiedy to mieliśmy zamiar myć się w rzekach ;) Jako żel zdecydowanie poniżej przeciętnej, ani nie pachnie, ani za bardzo się nie pieni. Mam nawet wrażenie, że trochę mnie przesuszył. Ceny nie pamiętam.

5. Dentica, płyn do płukania jamy ustnej mint fresh. Całkiem fajny, smak lepszy od biedronkowego. Nie robi takiego WOW jak Listerine, ale nie o to mi chodziło. Jak na szybkie odświeżenie oddechu, albo przepłukanie buzi po myciu zębów jest całkiem ok. 6zł/500ml

6. Alterra, mleczko do ciała pomarańcza & wanilia. To ten słynny sernikowy balsam z Rossmana. Szkoda, że go wycofali bo jest genialny. Pachnie bosko, dobrze nawilża i jest dość wydajny. Ze względu na lekką konsystencję szybko się wchłania i łatwo było zużyć go do końca (oczywiście mam jeszcze jeden w zapasie). Kupiłam go w CND za 4.19 za 200 ml. 

7. BeBauty, Peelingujący żel do mycia twarzy. Przezroczysty żel zawiera malutkie, zielone peelingujące drobinki. Jak dla mnie nie oczyszcza zbyt dobrze i może wysuszać. Zwykle od razu kładłam krem, ale jak kilka razy dłużej czekałam to miałam niemiłe uczucie ściągnięcia twarzy. Zdecydowanie lepszy jest jego niebieski brat, ten od masażu ;) Cena 4,99zł/150ml Biedronka

8.  Ziaja, Masło Kakaowe krem, Nie raz i nie dwa nieźle nawilżył mi pyszczek. Na co dzień jest dla mnie zdecydowanie za tłusty, ale w sytuacjach awaryjnych sprawdza się doskonale. To jeden z nielicznych kosmetyków, które zabieram ze sobą na wyjazd: i na słońce i na śnieg. Robił już za krem do opalania (sytuacja mega awaryjna), krem do rąk, do stóp no i jako zwykły balsam. cena to ok. 3zł/50ml

9. Eveline Lip Therapy wersja perłowa. NIGDY WIĘCEJ. Nie zrobiła nic z moimi ustami, a nie miałam dużych wymagań. W dodatku to moja pierwsza pomadka, w której opakowanie nie wytrzymało nawet tygodnia. Zużyłam ją w niecały miesiąc, a nie jestem jakąś maniaczką smarowideł więc wydajna też nie jest. W dodatku w smaku jest strasznie gorzka, jej używanie w ogóle nie dawało mi żadnej przyjemności. Kosztowała ok. 3 zł.

10. Lovely, Liquid Lip Balm with Aloe Vera and Mentol (Balsam do ust z aloesem i mentolem). Na początku przeraziłam się jej zapachem, taki babciny mi się wydawał, ale po jakimś czasie się przyzwyczaiłam i pokochałam. Pomadka jest idealna na mroźną pogodę. Gdyby nie to, że robię już sama balsam to kupiłabym ponownie. Ok. 5 zł.

11.  Ziaja, Bloker. Przyznaje się bez bicia, byłam tak niesystematyczna, że nie miałam okazji sprawdzić jego właściwości. 

12. Płatki kosmetyczne Carea fioletowe - w sumie nie mam im nic do zarzucenia, nie rozwartwiają się, miłe w dotyku. Problem jest podczas zmywania lakieru z paznokci, zostaje biały osad. Możliwe jednak, że to od zmywacza, przetestuję z innymi to się wypowiem:)


8 komentarzy:

  1. jak widać, jak sie kończą kosmetyki to wszystkie naraz. bardzo tego nie lubie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie lubię bo mam tyle zapasów, a muszę je w końcu zużyć:)

      Usuń
    2. Ooo ja też! Chciałabym, żeby mi się coś zaczęło kończyć :)
      Natknęłam się kiedyś na wpis o tym, że płatki Carea wchodziły z jakimś tonikiem do mycia twarzy w reakcję i śmierdziały, ale za nic tego wpisu nie potrafię znaleźć :<
      A co do barwienia płytki przez zmywacz w połączeniu z płatkami to się natknęłam już na parę wpisów, np. ten: http://la-vie-selon-marie.blogspot.com/2012/10/isana-carea-biae-plamy.html
      A co do blokera to w moim odczuciu nie trzeba go używać systematycznie, żeby poczuć różnicę :) No chyba, że nie masz problemu :D
      Niczego innego nie miałam - dzielnie się oparłam kuszeniu sernikiem na wizażu - więc się nie wypowiem :D

      Usuń
    3. Nie strasz, mam w domu jeszcze dwa opakowania:P Do toniku i demakijażu są ok, więc zużyję, ale więcej już nie kupię. Ej, sernik jest genialny!:D

      Usuń
    4. A w banerze na "korzystne zakupy" w prawym górnym po "http" nie ma dwukropka i link nie działa :P
      I nie wiem dlaczego napisałam "tonik do mycia twarzy". Miało być bez mycia, ale chyba początkowo myślałam o płynie do mycia i płyn skasowałam, ale mycie zostało.
      Sernik pewnie jest genialny, nie miałam na celu umniejszania jego genialności, ale zapasy to zapasy, jestem dumna, że chociaż ten jeden raz się oparłam kupnie kolejnego zbędnego kosmetyku :D

      Usuń
    5. Ok, dzięki za zwrócenie uwagi:) Już poprawione;) A jak tam -40% na kolorówke?:>

      Usuń
    6. A nie powiem, się poszalało... :(
      Taka płachta na byka: patrz przecena - jesteś kobietą - MUSISZ skorzystać, bo to silniejsze od Ciebie. Znasz to :P?

      Usuń
    7. Uczucie oczywiście, że znam ;) Ale... wydałam niecałe 20 zł więc takie szaleństwo się nie liczy:D Mam już nawet postanowienie noworoczne: robię chciejlistę i kupuję kosmetyki TYLKO z niej (oczywiście na promocji;P)

      Usuń