Uchywt do gotowania jajek

Tak, przyznaję się bez bicia, mam hopla na punkcie gadżetów do jajek. W tym kawałku silikonu zakochałam się od pierwszego wejrzenia, ale cena mnie skutecznie zniechęcała - nie dam 25 zł za coś co spokojnie mogę zastąpić zwykłą łyżką stołową i chwilą zwiększonej koncentracji. Ale jak ujrzałam to coś w przecenie na 15 zł to pożegnałam zdrowy rozsądek i zaspokoiłam moje wewnętrzne "chcę to!". Oto i on:



Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie mój ukochany kot. Znalazł moment, kiedy po zrobieniu zdjęcia położyłam uchwyt na kanapie i zjadł tą pętelkę na czubku. Po opanowaniu złości naprawiłam to przewlekając ozdobną gumkę - teraz wygląda świątecznie ;)

Share this:

CONVERSATION

1 komentarze:

  1. Hahaha koty są wszystkożerne, mój mi "zjadł" ostatnio kabelek od ładowarki do telefonu :D

    OdpowiedzUsuń