Poczułam zimę i święta :)

Hasłem wczorajszego wieczoru było: "Patrz, śnieżek prószy" ;) No bo prószył, a dziś rano na trawniku była niezła pierzynka. Kocham Polskę m.in. za te cztery pory roku, ciągle jakieś zmiany. Ja zdecydowanie jestem zwierzęciem sezonowym ;)

Na zakupach ciągle miałam śnieżny i świąteczny nastrój, więc do koszyka wpadło kilka nastrojowych produktów:


Anyż! Zawsze lubiłam cukierki anyżowe, takie czarne landrynki kupowane w Syriuszu na przeciwko liceum <3. Uwielbiam ten zapach, teraz jest moim numerem jeden (imbir spadł na drugie miejsce)!

Ciasteczka korzenne z błyszczącymi pisakami do dekoracji ;) Pobawimy się nimi w przyszłą środę, którą ogłosiliśmy dniem ciasteczek.

Przyprawa do ponczu. Wyżebrana drgającą wargą i mokrymi oczkami ;) Ale wina już się nie udało, przyprawa poczeka na lepsze czasy... na wypłatę?

Zimowa czekolada, internet od niej huczy i dobrze, bo jest przepyszna!

Czekoladowe kropelki - do muffinek w następną środę.

A teraz ta dam! Herbata z pomarańczą, malinowym sokiem, miodem i anyżem. Jedna gwiazdka starczyła na duuuuży dzbanek herbaty, podejrzewam, że drugi raz też można jeszcze użyć. Aromat przepiękny w całej kuchni ;) W smaku idealna.

A teraz zdjęcie z mojego centrum dowodzenia światem czyli kuchni:

I jak tu nie mieć banana na gębie?

Share this:

CONVERSATION

6 komentarze:

  1. Koleżanka jak u niej byłam, to mi zawsze robiła takie herbatki z przyprawami. Muszę coś pokombinować, bo to był bardzo fajny pomysł. Bierzesz zwykłą herbatę, dosypujesz rzeczy i wychodzi magia w filiżance :D

    OdpowiedzUsuń
  2. idę robić herbatę z goździkami ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z goździkami jeszcze w tym roku nie piłam, muszę nadrobić:)

      Usuń
  3. z ciekawości wziełam do ręki te ludziki w biedro ale jak to ze mną bywa cena mnie powaliła. Mój oszczędny mózg zaraz przeanalizował że tyle za kilka ludzików i przesłał wiadomość do mojej kończyny rozkazującą odłożyć produkt tam skąd go wzięłam :D czasem nie lubie siebie oszczędnej ;)
    ale czekolada to już zupełnie inna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pisakami nie wychodziło wcale tak źle, ale kojarzę to podpowiadanie oszczędnego duszka "odłóż to!" ;)

      Usuń