czwartek, 21 lutego 2013

Winiary, Pomysł na... Panna Cotta z sosem truskawkowym

Czyli coś na szybko lub dla leniwych. Kiedy jadłam pierwszy raz smak mnie zachwycił, ale z każdym kolejnym razem było już coraz gorzej. Chyba zrobiłam się bardziej wyczulona na smaki, bo czuję praktycznie "samą chemię". I w deserku i w sosie. Koszt panna cotty to ok. 3 zł.


Opakowanie podzielone jest na dwie części, w jednej jest baza, a w drugiej sos w proszku. Przygotowanie jest banalnie proste: gotujemy szklankę mleka, bazę rozpuszczamy w szklance śmietany 30%, a do sosu w proszku dodajemy 50 ml wrzątku (mieszamy do rozpuszczenia). Jak mleko się zagotuje, to wlewamy bazę ze śmietanką, doprowadzamy do ponownego wrzenia i rozlewamy do filiżanek (mi wyszły trzy). Wstawiamy do lodówki, żeby zastygły.

Żeby wyjąć deser z filiżanek, trzeba włożyć je do gorącej kąpieli, np. jakiegoś garnka lub miski. Po chwili wyskakują jak galaretki. Polewamy sosem i gotowe!


Jeszcze skład dla zainteresowanych:


9 komentarzy:

  1. robiłam ostatnio panna cote dla K. ale bez fixu. dobre, ale ja jestem za "masowcami" :P
    ciasto, deser musi mieć masę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jestem antymasowiec:D Z karpatki czy tam kremówek lubię tylko spód i wierzch :D A tak to żadnych eklerków, ptysiów itp.

      Usuń
  2. Eee,skład nie taki zły. Poczytaj skład wegańskich serów ,mają certyfikaty ekologiczne ,ale większość jest zrobiona z niczego.
    Koncentraty naturalne,guma guar właściwie nieszkodliwa(dopuszczalna w eko produktach). szkoda tylko,że nie napisali jakie to aromaty. i nawet truskawki 4 % :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tych produktach wegańskich to wiem, dwa lata na nich żyłam - aż trafiłam do szpitala;//

      Usuń
  3. baza jak baza ale skład sosu truskawkowego jest miażdżący :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakis czas temu poczestowala mnie tym deserem sasiadka.
    Dobre to nie bylo, dla mnie to sama chemia w proszku.

    OdpowiedzUsuń