#1 Tanie i dobre kosmetyki

Cykl zaczniemy od przyjemnej strony życia kury domowej, pal licho obiadki i sprzątanie, kosmetyki są najważniejsze! I jest to jedna z wielu pozycji domowego budżetu, na której można zaoszczędzić niemałą kwotę. 

Mam normalną skórę, cera mieszana, włosy porowate jak sitko i brak mi skłonności do jakichkolwiek alergii. Myślę, że wiele z Was ma podobnie :) Dawniej zwracałam uwagę na markę kosmetyków, uważałam, że skoro są droższe, to znaczy że są lepsze. Po wczytaniu się w składy (tyle o ile, ekspertką nie jestem) stwierdziłam, że skoro nie ma różnicy to po co przepłacać i przerzuciłam się na tańsze marki. 

Numerem jeden wśród moich kosmetyków jest zdecydowanie ZIAJA. Po pierwsze jest to polska firma, ma bardzo bogaty asortyment (także kosmetyki apteczne), cechuje się wysoką jakością i... niską ceną. Must have w łazience są mydła pod prysznic - zapachów i kolorów tyle, że nie sposób się nimi znudzić, aktualnie króluje orzeźwiająca pomarańcza. Szczególnie polecam oliwki do masażu, płyny do higieny intymnej, maseczki z glinką i balsam brązujący. Kremy mają w składzie parafinę, niektórym może ona przeszkadzać, ale mi osobiście kremy Ziaja bardzo podpasowały. Jedyny kosmetyk jakim się zawiodłam był czekoladowy balsam do ust... Podsumowując - dobre kosmetyki w cenie do 10 zł, proporcja ceny/jakości/pojemności idealna!


Kolejnymi kosmetykami, na które warto zwrócić uwagę są marki własne hipermarketów czy dyskontów. Wszyscy pewnie znają płyn micelarny z Biedronki. Sprawa wygląda tak, że znani producenci np. Tołpa, DAX produkują kosmetyki dla danego sklepu o składzie identycznym lub prawie identycznym do własnych marek, tyle że kilka złotych tańszych. Druga sprawa to marki własne drogerii np. Rossmana (Isana, Synergen) - można wśród nich znaleźć taniutkie perełki. Arbuzowe mydło z Carrefoura pachnie przepięknie!



I ostatnia już propozycja, trochę nawiązująca do pierwszej, to polskie kosmetyki. Mamy naprawdę całkiem porządne firmy oferujące produkty doskonałej jakości. Marketing niestety leży i kwiczy... a produkty znajdujemy tylko w osiedlowych drogeriach, albo na najniższych półkach. W ostatnich latach trochę się to poprawiło i chyba idzie w dobrym kierunku. Do moich ulubionych marek należą: Joanna, Mrs. Potters, Marion, Green Pharmacy, Wibo, Eveline, Delia i Loton. 


Zapomniałabym na śmierć o najważniejszym! Promocje i gazetki! Nie wiem, czy ja mam już jakieś zboczenie czy co, ale praktycznie wszystkie moje kosmetyki były kupione na promocjach. Nie potrafię kupić żelu pod prysznic, jak wiem, że za jakiś tydzień będzie 2 zł tańszy:P Niby nie majątek, ale grosz do grosza...

I jeszcze krótko wspomnę o akcjach w dyskontach - Biedronka czasem organizuje tydzień urodowy - kosmetyki znanych marek w baaaardzo korzystnych cenach:)

Pozdrawiam,
świeżo upieczona KD

Share this:

CONVERSATION

7 komentarze:

  1. ja też bardzo lubie Zije a najbardziej blokera i żle do higieny intymnej mojanajlepsze kosmetyki ever ;D Co dgazetek to ja też chęsto je przeglądam i większośc kosmetyków kupuje na promocji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja tak mam, a już się bałam:P

      Usuń
  2. Podpisuję się pod Twoim wpisem obiema nogami i rękami ! Również nie lubię przepłacać i często kupuję kosmetyki z niższej półki, które nie są wcale gorsze od tych markowych. W dodatku zawsze kupuję kosmetyki gdy jest na nie promocja, bo można w ten sposób zaoszczędzić kupę kasy nic nie tracąc :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też lubię kupować w promocjach - niektórych rzeczy w cenach regularnych nawet nie szukam :)

    Ciekawy blog - dodany już do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tak, kosmetyki w biedronce to rzeczywiście często kosmetyki dobrych marek pod inną nazwą :)) dobrze, że o tym piszesz :) ja z tanich firm lubię też bardzo Floslek, dostępny w aptece, bardzo tani i skuteczny, próbowałyście? ma wszelakie kosmetyki do pielęgnacji, naprawdę godny polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak ja uwielbiam ten podkład z Delii! Pamiętam jak kupiłam go w Carrfourze dłuższą chwile temu, i byłam mega zadowolona. No ale Carrfoura zamknęli, a nigdzie indziej już tego podkładu nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń