czwartek, 29 sierpnia 2013

Lirene, peeling gruboziarnisty głęboko oczyszczający

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam wszystkie peelingi: do twarzy, do ciała, do rąk, do stóp... Jasne, wszystkie można zastąpić kawowym, ale czasem można się rozpieścić drogeryjnym cudakiem :)


Parę słów od producenta:

 
Skład:


Jak wygląda?:

Moja opinia:
Produkt zamknięty w klasycznej, 75ml tubce z zakrętką. Zdecydowanie lepszy byłby zatrzask, bo zamknięcie peelingu mokrymi rękoma graniczy z cudem. Ma bardzo delikatny mydlany zapach, taki troszkę babciny. Dostajemy dwa rodzaje granulek: małe - ostre i duże (te niebieskie) rozpuszczalne.
Peeling Lirene bardzo fajnie oczyszcza skórę, po prostu czuć, że to niezły zdzierak - po zastosowaniu skóra jak u niemowlaka. Nawilżenia niestety żadnego nie zauważyłam, ale ściągania też nie ;)

Gdzie i za ile?
Rossman, ok. 10 zł (ja kupiłam na -40% więc taniutko)

Ja polecam, a Wy? Miałyście z nim do czynienia?


4 komentarze:

  1. Ja od Lirene trzymam się z daleka, od mleczko strasznie mnie uczuliło :) . Peeling wygląda jednak na warty wypróbowania i kiedy wykończę wszystkie swoje scruby z Farmony, rozejrzę się za nim z Rossmanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. od kiedy* - już nie ta pora na komentowanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To porównaj lepiej składy obu produktów, ja bym się chyba bała ryzykować :)

      Usuń
  3. uwielbiam wszystko co od Lirene. a ich żele do twarzy szczególnie - jako jedne z niewielu na rynku oczywiscie z tych w rosądnej cenie ;) nie wysuszaja

    OdpowiedzUsuń