Green Hills Jeżyna

Nadeszła jesień i sezon herbaciany. Przy okazji promocji w Biedronce obkupiłam się jak mogłam. Poza znanymi mi już smakami, skusiłam się na piramidki Green Hills o smaku jeżyny. Tego posta pisze siedząc pod kocykiem i otulona zapachem gorącej herbatki.



Zacznijmy może od składu, który jak na herbaty z dyskontu jest całkiem niezły. No dobra, wyrzuciłabym korzeń lukrecji i aromaty, bo za nimi nie przepadam - na szczęście nie czuć ich w smaku ;)


W smaku oczywiście w pierwszej kolejności czujemy hibiskus, ale po jakimś czasie jeżyna zaczyna się delikatnie przebijać. Czuć charakterystyczny smaczek jeżynowych liści, a w odpowiedniej temperaturze (trochę przestudzona) można wyczuć smak owocu. Pod żadnym względem nie można tych piramidek zaliczyć do sianowatych, bo nawet jak robię w większym kubku, to ani zapach, ani smak, ani nawet kolor nie traci na intensywności. Podejrzewam nawet, że w filiżance byłaby dla mnie za mocna ;) Dodam, że ja herbat wcale nie słodzę.

Naprawdę jedna z lepszych herbat owocowych w torebkach, które piłam. Do kupienia tylko w Biedronce, cena 3.99 zł za 20 piramidek - warto! :)

A Wy czym raczycie się w chłodne dni? Polecicie jakiegoś dobrego rozgrzewacza?:)

Share this:

CONVERSATION

3 komentarze:

  1. Smaczna jest, muszę sobie dokupić kolejne opakowanie, ostatnie dopiłem ze dwa tygodnie temu i cały czas za mną chodzi :-) Niedawno reklamowali Biedronkowe piramidki z serii Ogrzej Się (czy jakoś podobnie). Trzy smaki. Specjalnie poleciałem po nie do Biedronki. I co? I figa, bo nie mieli :-( Szkoda, spróbowałbym.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też bardzo lubię tą herbatę :) jeszcze bardzo fajne są piramidki czarnej z bławatkiem albo nagietkiem, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jestem wielką fanką biedronkowych herbat green hills :)

    OdpowiedzUsuń