5 na 5, czyli pięć posiłków na cały tydzień #3

Od kiedy zaczęliśmy robić szczegółowy jadłospis, to rzeczywiście czuję, że mam kontrolę nad tym co jem. Oprócz tego zauważyłam, że właściwie nie marnujemy jedzenia - oszczędność jak ta lala ;) Oczywiście nie jest to super jadłospis opracowany przez dietetyka - po prostu zwykłe/przeciętne odżywianie normalnej pary.

Teraz akurat wypada tydzień, kiedy P. ma zmianę od 16 do 24, co zawsze stanowiło problem w dopasowaniu pór posiłków. Ale wymyślił, że jak rano (10) wstaje, to może zjeść sobie spokojnie śniadanie, potem wspólny obiad, a II śniadanie, podwieczorek i kolację zabiera ze sobą do pracy. Muszę przyznać, że taki układ jest naprawdę wygodny. Trzeba tylko pamiętać, że aż trzy posiłki muszą być "jedzeniem na wynos", czyli żadnego czosnku, bu:D

PONIEDZIAŁEK:
Ś:
O: warzywa na patelnię z ryżem
II Ś: bułki
P: owoce
K: kefir

WTOREK:
Ś: bułki
O: wątróbka
II Ś: pierogi
P: sałatka
K: serek wiejski

ŚRODA:
Ś: kanapki
O: cevapcici
II Ś: kanapki
P: kaszka manna
K: kefir

CZWARTEK:
Ś: kiełbasa na gorąco
O: zupa pomidorowa
II Ś: brokuły
P: kanapki
K: serek wiejski

PIĄTEK:
Ś: jajecznica
O: kurczak
II Ś: kalafior
P: owoce
K: kefir

Dania obiadowe oczywiście składają się też z jakiś ziemniaków, ryżu czy kaszy, ale to dopasowuję na bieżąco:) Zależy czy mam czas na gotowanie ziemniaków, czy może wolę w tym czasie grać w Muaraba ;) A i najważniejsze: to, że jadłospis istnieję, to wcale nie znaczy, że trzymamy się go w 100% - przecież w życiu najważniejszy jest spontan:D

Share this:

CONVERSATION

1 komentarze:

  1. Ja jak pracowałam to też robiłam takie spisy, teraz mam tyle czasu, że ich nie robie :)

    OdpowiedzUsuń