Bioelixire ArganOil - hit czy wielka ściema?

No właśnie, jestem zdezorientowana. Kiedyś hitem było Q10, potem kwas hialuronowy, teraz przyszedł czas na olej arganowy. Nie żebym miała coś przeciwko tym składnikom, bardzo je lubię, ale niekoniecznie dlatego, że są akurat na topie. Taka topowość sprawia, że im mniejsza zawartość w kremie/balsamie/odżywce, tym większy napis na opakowaniu.

Bioelixire serwuje nam swój produkt w minimalistycznym, białym kartoniku (niestety się nie ostał). W oczy rzucają się przede wszystkim BIO i ARGAN OIL. I dopóki nie poczytamy składu jesteśmy przekonane, że to super hiper produkt, który w cudowny sposób zadziała na nasze włosiska. Niestety skład z olejkiem arganowym niewiele ma wspólnego, prędzej można by go było nazwać silikon z dodatkiem olejków. 


Skład oczywiście przeczytałam dopiero w domu, troszkę się zdenerwowałam (głównie na swoją głupotę) i olejek wylądował na dnie szuflady. Ale "nagle" skończył mi się jedwab z Green Pharmacy, to sobie o nim przypomniałam. Złość minęła, pomyślałam, że w sumie moje włosy lubią silikony, to czemu nie spróbować. 

Po pierwsze: Genialny zapach! W tej kategorii przebił GP. 
Po drugie: Jak produkt do stylizacji, czyli przylizywania moich puszących się włosów sprawdza się genialnie. 
Po trzecie: Przyzwyczaiłam się do pompki w GP, więc to opakowanie wydaje mi się dosyć nieporęczne. Trudno jest je zakręcić śliskimi rękoma. 
Po czwarte: Według mnie producent wcale nie jest ok w stosunku do klientów nazywając ten produkt ArganOil. Biorąc pod uwagę ten fakt, no i opakowanie więcej go nie kupię. Wrócę do GP, działanie może ciut gorsze, ale... mniej ściemy i wygodna pompka! ;)

W Rossmanie kupiłam za 4,99 (20 ml) w promocji, normalnie chyba 9,99. Według mnie dychy to on nie jest wart.

A Wy co o nim sądzicie?

Share this:

CONVERSATION

4 komentarze:

  1. Nigdy go nie mialam, ale też raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli potrzebny Ci tego typu produkt, to polecam jedwab green pharmacy - aktualnie jest w promocji w Ross:)

      Usuń
  2. Hej.Wpadłam niechcący na Twojego bloga, wyskoczyły mi tilajty zapachowe z biedronki pod hasłem drobiazg na prezent:) )) - używam tych tilajtów,więc weszłam na bloga. Co do olejku,tego. To ja używam jedwabiu,ale ostatnio u przyjaciółki miałam do czynienia z tym olejkiem. Prostowałam włosy i oczywiście niesforne kosmyki włosów... Coś trzeba z nimi zrobić. Ten olejek nie jest zły, dziwi mnie taka niska recenzja. Oczywiście jak go otworzyłam,patrzę,ups,nie ma dozownika,ale to może lepiej,bo czasami z dozownika wyciśnie się za dużo,a tutaj bierzesz po prostu palec na buteleczkę,przechylasz ją,dociskając palec i już. Masz lekko zwilżony palec który wystarczy by owe kosmyki ujarzmić w sam raz a ową tłustość wklepać w dłonie i delikatnie wytapirować całość włosów,przeczesać. Bardzo ładnie pachniały włosy i śmieć twierdzić,że moje wyprostowane włosy były gładsze,ładniejsze i o wiele dłużej wyglądały w dobrej kondycji niż po wyprostowaniu ich u siebie z dodatkiem jedwabiu. : ) Także niezdecydowanym,polecam.Nawet na tę czarną godzinę i niech leży na dnie szuflady ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Niska recenzja? Przecież napisałam, że ma genialne działanie i bardzo przyjemny zapach. Nie podoba mi się tylko, że to silikon a nie olejek arganowy;)

    OdpowiedzUsuń