Też się pochwalę, a co! - Rossman -40%

Tak, wiem, takich postów było już milion sto dziewięćset, ale promocje są po to, żeby kupować, a potem się chwalić łupami. Przeczytałam kilka zabawnych tekstów o podejściu kobiet do wszelakich wyprzedaży i nie powiem, udzieliło mi się:D W piątek zabijałam w myślach wszystkie kobietki po drodze, żeby zmniejszyć konkurencję przy szafach w R., choć wielkich łupów nie planowałam, ani też nie zrobiłam. Myśli chyba zadziałały, bo oprócz mnie w Rossmanie były tylko dwie osoby ;)

Co kupiłam? Taaa daaaam!


1. Lovely, Pump Up - ogólnie lubiana i polecana. Nawet troszkę podkręca te moje druty, więc chwalę ją pod niebiosa. Teoretycznie kupiłam sobie, ale sis coś marudzi, że chciałaby jakiś tusz... Jak będzie grzeczna to dostanie w prezencie (bo ja oczywiście mam też trzy inne:D). Po zniżce kosztowała 5,39 zł.

2. Mel Merio, Vanilla Spirit - waniliowa woda toaletowa za oszałamiającą cenę 8,39 zł! Zapach boski, przypominają mi się gimnazjalne czasy. Trwała oczywiście nie jest, ale jak się psiknę przed myciem naczyń czy tam podłóg, to od razu mi przyjemniej będzie. Na wyjścia raczej za słodka:D

3. Lovely, Błyszczykowa pomadka do ust - jakoś nie mogę się przekonać do innych niż bezbarwne... Dzięki tej promocji usłyszałam, że są półtransparentne pomadki, np. właśnie ta, lub droższa, Meybelline Color Whisper. Wybór padł na Lovely (jak się sprawdzi, to zainwestuje w whisper) na bezpieczny nr 05. Póki co jestem zachwycona i nawet ten zapach, co niektórym przeszkadza, mi się bardzo podoba. Pomadka za 5,09 zł.

4. Lovely, Matte Top Coat - miłość od pierwszego użycia. Tak jak za zdobieniem paznokci nie przepadam, tak maty kocham. Od dwóch dni nie mogę się napatrzeć na moje matowe pazurki - piękne! Kij z pękaczami, kij z jakimiś tam piaskami - mat wygrywa ;) Chyba nawet trochę przedłuża trwałość lakieru, bo szorowałam gary, a lakier w niezmienionym stanie, teraz po dwóch dniach leciutko starły się końcówki. 4,29 zł

5. Wibo, 4in1, Concealer palette - od dawna je chciałam kupić, teraz nadarzyła się okazja:) Jeszcze nietestowane, więc się o nich nie wypowiem. ;) 7,79 zł

6. Meybelline, Color Tatoo 40-Permanent Taupe - kolor mega mój: czasem brąz, czasem szarość. Jako kura domowa zrobiłam mu test wytrzymałości i przetrwał na dłoni przez całe mycie naczyń (razem z lakierem). Myślałam, że jest idealny. Następnego dnia zadowolona wymalowałam się na zajęcia, wracam i klaps - zrolował mi się, sic!. Muszę z nim poksperymentować, bo czuję, że możemy się polubić. 14,39 zł

7. Miss Sport, cat's eyes liner - czarny liner w pisaku. Ogarniam tylko taką formę eylinerów, po pierwszych testach mogę powiedzieć, że całkiem spoko, wytrzymał dłużej niż cień Tatoo :) Kolor intensywny i chyba będzie dobrze. Na zdjęciu nie ma, bo zaginął w akcji. 8,99 zł

Produkty raczej niskopółkowe, ale skoro się sprawdzają, to po co przepłacać, hm? ;) 

A Wy się już pochwaliłyście zdobyczami?:D

Share this:

CONVERSATION

6 komentarze:

  1. Cały czas myślę nad tą paletą korektorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zabrałam się jeszcze do nich, więc niestety Ci nie doradzę:)

      Usuń
  2. Fajne zakupy, ja tylko lakiery, ale niestety kuszą mnie jeszcze: korektor i mat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mat polecam, jak dotąd to mój ulubiony efekt na paznokciach:)

      Usuń
  3. Pokaż jak Top matowy wygląda na paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
  4. też kupiłam ten tusz:) bardzo go lubię:)

    OdpowiedzUsuń