sobota, 14 grudnia 2013

Menu na Wigilię - zostało tylko 10 dni!

Jakiś tydzień temu dowiedziałam się, że urządzam w Naszym Gniazdku Wigilię. Pierwsza myśl: super! Kolejne... Huszi, wiesz w ogóle od czego zacząć?! Niby to tylko kolacja na cztery osoby, a mamie P. daleko do stereotypowej teściowej, ale chyba zaczynam się powoli stresować. Wiem, że wszystko wyjdzie fajnie i miło, ale przede mną dziesięć dni dylematów typu kolor obrusu, wkładać sianko czy nie? W sumie to mnie to kręci ;)

Usiedliśmy dzisiaj i zrobiliśmy spis 12 potraw. Wygląda to naprawdę smacznie i już cieszę się na te chwile w kuchni, kiedy "ciacho w piekarniku", a ja kleję pierogi. Podejrzewam, że za tydzień nie będzie mi już tak wesoło.

Ta daaaam! Oto plackowa lista potraw na Wigilię:

  • śledzie pod pierzynką*
  • zupa śledziowa + ziemniak* (P. gada mi o tej zupie od kilku lat, wiecie może co to takiego?!)
  • ryba po grecku
  • ryba w galarecie
  • ryba smażona
  • koreczki śledziowe
  • pierogi ruskie
  • barszcz z uszkami
  • kluski z makiem*
  • sałatka jarzynowa*
  • krokiety*
  • pieczone pierożki
*te dania mam zrobić własnoręcznie - P. zagroził, że jak je kupię, to będzie eksmisja na balkon:D

A teraz mięcho na pierwszy dzień świąt:
  • bigos*
  • skrzydełka + udka z kurczaka
  • pieczeń
  • gyros
I trochę słodyczy:
  • domek baby jagi - sernik z herbatnikami
  • śmietanowiec
  • muffinki
  • cukierki czekoladowe
  • ciastka
  • owoce
Uff, wyobrażacie sobie ile to roboty? Pewnie nie będę tego wszystkiego robiła sama, ale i tak mnie to przeraża :) Robienie listy zakupów zostawiam sobie na jutro. 

A jak tam u Was przygotowania? Idziecie do rodziców, czy urządzacie u siebie? ;)

P.S. Po świętach postaram się wrzucić zdjęcia wszystkich tych pyszność:)

8 komentarzy:

  1. Hej Emilko!

    Wigilię spędzamy najpierw u mojej mamy, potem jedziemy do mamy Roberta.
    Pierwszy dzień świąt przeznaczamy na chrzest, a w drugi dzień świąt się lenimy.
    Gotować za dużo nie będziemy.
    Prezenty kupione, mieszkanko sprzątane na bieżąco więc pozostało nam tylko zrobienie mini świątecznej spożywki.

    Pozdrawiam!
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby też sprzątam na bieżąco, ale postawiłam sobie za punkt honoru posprzątać szafy, szafki i szafeczki przed świętami :D

      Usuń
  2. rany ile jedzenia!!! i to wszystko na 4 osoby? he he to dopisz to listy zakupów rapacholin czy jakis taki srodek:-D
    w moim regionie je sie pierogi z kapusta i grzybami no i obowiazkowo kompot z suszu.
    ja z racji tego ze moi rodzice sa po rozwodzie i zamiast dwóch Wigilii wychodziły by mi 3 wszelkie próby zwerbowania mnie na wigilię ukróciłam w zarodku czyli huknełam raz a porzadnie i postanowiłam ze Wigilię spedzam z mezem i dzieciem i ten pomysł sie sprawdza wysmienicie juz od paru lat. a rodzine odwiedzam w pozostałe dwa dni.
    pozdrawiam m

    OdpowiedzUsuń
  3. Nasze brzuszki są wprawione w takich bojach, co najwyżej potrzebna będzie herbatka miętowa przed zaśnięciem:) Z kapustą i grzybami będą pieczone pierożki, kompot też się u mnie pije, ale ja go szczerze nienawidzę - trauma z dzieciństwa:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam kluski z makiem. miam mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje potrawy the best które muszą być to ryba po grecku, ryba smażona, groch z kapusta i grzybami, lub grzyby osobno, później jak zostanie dorzucam do kapuchy ;) no i pycha mak z własnej roboty makaronem :D śledzie w oleju z cebulką, koreczki i zupa u mnie śliwkowa, pierogi z kapustą i grzybami, zapewne dziś będę lepić i pomrożę :)
    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm, u mnie zupa śledziowa z ziemniakami to smak dzieciństwa - śledzie, solone i z octu ale te solone najpierw wymoczone, połączone z cebulką, szczypiorkiem, zalane mlekiem i śmietanką (można pół na pół lub z przewagą mleka nad śmietanką), doprawione solą, pieprzem ziołowym i oczywiście octem (najpierw trzeba w nim potrzymać cebulkę, żeby zmiękła) a do tego gorące ugotowane ziemniaki, najlepiej w mundurkach. No mniam! Szkoda, że przez nietolerancję laktozy teraz mogę tylko pomarzyć o jej zjedzeniu...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale lista pyszności mmmmm ;) Ja na pewno pomagam jak co roku i zajmuję się piernikiem i pierniczkami (moje ciasto leżakuje już 3tyg. ;D), domowy chleb, paszteciki i pierogi oraz wspaniały sernik z bitą śmietaną. Resztą zajmują się pozostali członkowie, i tak na swoje barki biorę najgorsze, najbardziej pracochłonne przysmaki ;)

    OdpowiedzUsuń