piątek, 20 grudnia 2013

Przedświąteczny brak czasu

Tak jak myślałam... W ostatnim wpisie było o tym, że do Wigilii mamy jeszcze 10 dni, a teraz zostało już tylko cztery. Aaa, ratujcie! Pomysłów na notki oczywiście od groma, ale z realizacją ciężko. Próbując ogarnąć wszystko to co się wokół dzieje, zrobiłam sobie mały przedświąteczny planner - tabelka na każdy dzień z podpunktami i po kolei skreślam.

Dzisiaj bawiłam się w lepienie pierogów - jedna potrawa już gotowa ;)

Trochę polatałam po sklepach za świątecznymi specjałami, dzisiaj część zakupów przywiózł miły Pan z Tesco (chwała temu, kto wymyślił zakupy spożywki on-line), tu część mojej kolekcji:


Pierogi już zjedzone, jeśli ktoś się zastanawia czy dobre, to ja zdecydowanie polecam. Następnym razem kupię gotowe zamiast klnąć pod nosem, że moje nie chcą się sklejać:D

A! Jeśli już mówiłam o Tesco, to odebrałam patelnię Fisslera za naklejki. Pewnie wkrótce pojawi się recenzja ;) Idą jak świeże bułeczki, więc radzę się spieszyć, bo jest genialna.

Dobra, lecę - noc jeszcze młoda, zdążę coś sprzątnąć:D

8 komentarzy:

  1. Też już mam pierogi, pyyyycha moje ulubione z kapustą i grzybami, ale ja część zamroziłam :D
    Spokojnie nie ma co sobie nerwów psuć, będzie dobrze i smacznie :) zdążysz

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram pierogi ze Swojskiej chaty są superowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba na stałe wejdą do domowego menu:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. A na co? ;) Bo może jeszcze coś w lodówce się uchowało:)

      Usuń
  4. Emilko!

    Spóźnione Wesołych Świąt:)

    OdpowiedzUsuń