czwartek, 21 lutego 2013

Winiary, Pomysł na... Panna Cotta z sosem truskawkowym

Czyli coś na szybko lub dla leniwych. Kiedy jadłam pierwszy raz smak mnie zachwycił, ale z każdym kolejnym razem było już coraz gorzej. Chyba zrobiłam się bardziej wyczulona na smaki, bo czuję praktycznie "samą chemię". I w deserku i w sosie. Koszt panna cotty to ok. 3 zł.


Opakowanie podzielone jest na dwie części, w jednej jest baza, a w drugiej sos w proszku. Przygotowanie jest banalnie proste: gotujemy szklankę mleka, bazę rozpuszczamy w szklance śmietany 30%, a do sosu w proszku dodajemy 50 ml wrzątku (mieszamy do rozpuszczenia). Jak mleko się zagotuje, to wlewamy bazę ze śmietanką, doprowadzamy do ponownego wrzenia i rozlewamy do filiżanek (mi wyszły trzy). Wstawiamy do lodówki, żeby zastygły.

Żeby wyjąć deser z filiżanek, trzeba włożyć je do gorącej kąpieli, np. jakiegoś garnka lub miski. Po chwili wyskakują jak galaretki. Polewamy sosem i gotowe!


Jeszcze skład dla zainteresowanych:


wtorek, 19 lutego 2013

Gotowane krewetki z Lidla

Nie miałam zamiaru robić o nich wpisu na bloga, więc zdjęcia są tylko już gotowych :( Notka trochę ku przestrodze ;)

Wychodzę z założenia, że wszystkiego z życiu trzeba spróbować, więc jak widzę coś ciekawego w sklepie to zwykle wpada to do koszyka. Owoce morza, ślimaki, bardzo egzotyczne owoce, czy dziwne połączenia smaków. Nie, nie mam wymagań ala Magda Gessler, ja jestem proste dziewczę ze wsi ;) Krewetki uwielbiam i jadłam pod wieloma postaciami. Już od dawna z lodówki w Lidlu uśmiechały się do mnie takie wąsate, w skorupkach i z dużymi oczyskami. Postanowiłam spróbować.

Opakowanie 200g zawierało kilkanaście takich około 8 cm obgotowanych żyjątek. W internecie znalazłam sposób na obranie i przygotowanie, wszystko ładnie i prosto. Taa... obieranie zajęło mi dłuuuugą chwilę, potem jeszcze doczytałam, że trzeba usunąć jelita. Kolejna chwila na babraniu się. Dodam, że moje koty zwariowały od krewetkowego zapachu i kręciły  się nieznośnie pod nogami. Ok, obrane, wypatroszone i umyte. I aż wzięłam wagę - z 200g zostało 94!

Wniosek: mnóstwo roboty, a efekty mizerne. Oto co mi wyszło:

Dodam tylko, że to jest miseczka na dip. A krewetki podsmażone na maśle z czosnkiem.

Zabawa kosztowała mnie koło 7 zł, dołożyłabym trzy i miałabym porządną porcję mrożonych, bez babrania się ;)


niedziela, 17 lutego 2013

Przegląd gazetek #1

Czyli wracamy do korzeni i mojego pomysłu na bloga ;) Maniakalnie przeglądam gazetki promocyjne, więc postanowiłam podzielić się z Wami wartymi rozważenia okazjami.

1. SUPER - PHARM (14.02 - 27.02)
GAZETKA



Żadnej z tych rzeczy jeszcze nie miałam, ale litr odżywki za 22 zł kusi, moje paznokcie wołają o pomstę do nieba, a woda do prasowania chodzi za mną od jakiegoś roku (pomijam, że prasuję raz na ruski rok). Wiecie coś o tych produktach?

2. Real (14.02 - 20.02)
GAZETKA



Dobre jakościowo produkty w niskiej cenie. Skład keczupu muszę jeszcze doczytać, ale zastanawiam się nad tymi Purami - boję się, że to nie to samo co Fairy (po przygodzie z biedronkowym Tymkiem jestem przewrażliwiona). Pomarańcze i mozzarellę przygarnę na pewno.

3. Biedronka (od 18 lub 21.02 do wyczerpania zapasów ;))

GAZETKI




 Z golarką raczej poczekam na wyprzedaż, organizer na łóżko bardzo mi się podoba (problem w tym, że ja śpię jakiś metr od mojej krawędzi łóżka i za Chiny ludowe nic bym nie dosięgnęła), a tabletki czyszczące mogą mi się przydać (jakoś szorowanie WC szczotką nie jest moim hobby).

Podobają się Wam takie posty?


wtorek, 12 lutego 2013

Zakupy wg diety elmirki ;)

Po pierwsze to już nigdy więcej nie wybiorę się na takie zakupy sama. Zawsze P. to wszystko dźwiga, ale mój dzisiejszy plan dnia nie uwzględniał czekania do 18. Masz babo placek. A właściwie plecak, ogromny plecak:


Uff, jakoś doniosłam. Mieszkam w 400 tysięcznym mieście, a do Biedronki i Lidla chodzę do wsi obok, można powiedzieć, że za moim płotem. Prawie dwa kilometry w jedną stronę...

No to lecimy... na dobry początek Biedronka:


1. Worki na śmieci 35l z taśmą. Jak dla mnie najlepsze, kupuję tylko te. 3,99 zł za 20 sztuk.
2. Chleb Just Fit ze słonecznikiem. Pisałam już o nim kilka razy, mój ulubiony ciemny chleb. 2,89zł/420g
3. Ciabatty - do robienia pysznych kanapek ;) 0,49 zł/szt.
4. Dwa małe pomidorki 0,86 zł
5. Jabłka, 3,29 zł/1,5 kg uwielbiam ich smak:)
6. Twaróg półtłusty 1,99 zł/250 g
7. Mroźna Kraina, Fasolka Szparagowa 2,59 zł/450 g
8. Smaki Życia - całkiem ok gazetka dla "kur domowych" hihihi 2,99 zł
9. Szynka z indyka, 6,99 zł/ 570 g
10. Gouda Mierzwiona 3,29 zł/150 g
11. Mandarynki 1,99 zł/ 5 szt.
12. Kaszka manna Mleczny Start, wiem, wiem, sama chemia, ale mi smakuje:D 1,99 zł/ 4 szt.
13. Ciasto francuskie, 3,19 zł/275 g
14. Pasztetowa,  będzie do pasztecików - 1,99 zł/300 g
15. Pano, chleb żytni 1,95 zł/200 g

Całość: 52, 95 zł

A teraz zakupy z Lidla:


1. Marchewka, 1,79 zł/kg
2. Kapusta pekińska 1,57 zł/główka
3. Mięso mielone 5,79 zł/500 g
4. Filety z udźca kurczaka 6,39 zł/440 g
5. Filety z piersi kurczaka 8,18 zł/660 g
6. Sok marchwiowy 55% 0,85 zł/330 ml
7. Herbata owocowa 2,39 zł
8. Czosnek POLSKI! 1,49 zł/główkę
9. Rzodkiewki 1,69 zł/pęczek
10. Ser Mozzarella 2,59 zł
11. Płatki owsiane O'Vitte jabłko i truskawka 1,19 zł/porcja
12. Surówka Colesław i koperkowa 2,15 zł/300 g
13. Jogurt naturalny 2% 0,79 zł/200 g
14. Jogurt naturalny 1,35 zł/400 g
15. Śmietana 18% 1,95 zł/400 g
16. Bułki tostowe 1,99 zł/ 4 szt.
17. Makaron spaghetti pełnoziarniste 2,99 zł
18. Banany 4,19 zł/kg
19. Marmoladki 2,39 zł
20. Tofelek, do niedzielnej kawy:) 0,59 zł/szt.

Razem: 70,34 zł.

Po przyniesieniu i rozpakowaniu zakupów coś od życia mi się należało :D



niedziela, 10 lutego 2013

zakupy w Rossman :)

Dawno nie "buszowałam" po drogeriach, ale w Rossmanie w końcu doczekałam się na promocyjną cenę pędzla EcoTools.


1. Isana bodycreme z mocznikiem. Kupiłam w CND za mniej niż 4 zł. Jestem w trakcie ostatniego balsamu, więc nie miałam wyrzutów sumienia;)

2. Isana, pianka do włosów kręconych. Tak, ciągle mam nadzieję, że któregoś dnia obudzę się ze ślicznymi lokami ;) Cena promocyjna 4,99 zł.

3. Pędzel do pudru EcoTools 1200 nowa wersja. Była jeszcze stara, ale nowa jakoś bardziej mi się spodobała. Po dwukrotnym użyciu jestem z niego zadowolona, ale wiem, że dużo się muszę jeszcze nauczyć. Cena to chyba 25,49 zł.

4. Sławna pomadka Wibo Eliksir 05, typowy nudziak. To moja pierwsza pomadka świadomie kupiona, myślę jeszcze nad jakąś klasyczną czerwienią ;) Cena w promocji 5,99 żł.

I tyle, robię postępy, prawda?:)

sobota, 2 lutego 2013

Własne herbatki owocowe

Robiłyśmy z mamą porządki w szafce z herbatami (pomijam, że wielkość tej szafki to połowa naszej kuchni) i coś nas tknęło "a może same jakąś zrobimy?". Szybko się okazało, że mama ma suszone owoce: jabłka, gruszki, dziką różę i jagody. Znalazła też miętę, anyżek i korę cynamonu.


Wysypałyśmy to wszystko na talerzyki i kombinowałyśmy. Jako bazy użyłyśmy czarnej i zielonej herbaty. Po degustacji stwierdziłyśmy, że można tych podstawowych dać trochę więcej bo owoce dają słaby aromat (niestety). Zaczęłyśmy się zastanawiać ile aromatów musi być w tych wszystkich kupnych herbatkach...


Oczywiście mamy pomysły na kolejne, ale to raczej w przyszłym roku, bo wiosną/latem/jesienią będziemy gromadzić składniki: nagietek, płatki róży, czarne porzeczki, borówki, głóg, truskawki, maliny, słodkie jabłka i imbir. Do tego wszystkiego można dokupić kandyzowane ananasy, papaję itp. O, zapomniałabym o skórkach cytryny i pomarańczy...



Mmmm, pyszne;)