poniedziałek, 20 stycznia 2014

Fasolka z woka

To danie to nasze odkrycie stycznia, a może nawet i roku. Jest po prostu genialne: zdrowe i smaczne :) Na biedronkowym forum dziewczyny opisywały, jak przyrządzają zieloną mrożoną fasolkę - połączyłam kilka przepisów, dodałam coś od siebie i wyszło cudo! Może urokliwie nie wygląda i z tej fasolki żadne porno food, ale uwierzcie, nadrabia smakiem!


Czego potrzebujemy?

  • oliwa (olej do woka, czyli oliwa połączona z olejem sezamowym)
  • fasolka (u mnie biedronkowa Mroźna Kraina 2.55 za 450g)
  • sos sojowy ciemny
  • migdały (najlepiej w płatkach, ale posiekane też dają radę)
  • słonecznik
  • curry
  • wok

Przepis jest banalny: 
Rozgrzewamy oliwę na patelni, rzucamy na niego (najlepiej rozmrożoną) fasolkę i polewamy sosem sojowym (ja po prostu robię nim zygzaka po fasolce). Wsypujemy ze dwie łyżki migdałów, garść słoneczniku i całość posypujemy przyprawą curry. Co jakiś czas mieszamy :) Danie jest gotowe, kiedy fasolka jest miękka i gorąca, a słonecznik lekko uprażony. Smacznego!

My jadamy zamiast ziemniaków do mięsa, a czasem jako samodzielne danie. Tanie, pożywne i jeszcze niebo w gębie, czego chcieć więcej? :)

P S Danie powstało m.in. dlatego, że nie miałam co zrobić z sosem sojowym (irytowała mnie duża butelka w lodówce) i z paczką słoneczniku, którego termin dobiegał końca. Wyszło na to, że niedługo będę musiała dokupić oba składniki :D

4 komentarze:

  1. Fajne, proste danie a fasolkę uwielbiam więc na pewno skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Ja ciągle szukam zamienników ziemniaków i chyba znalazłam całkiem dobry:D

      Usuń