Mazidła do ust

Też tak macie, że nie wyjdziecie z domu bez pomadki ochronnej? Ja mogę wyjść bez telefonu (w sumie zdarza mi się często), ale pomadka musi być. Dzięki temu mojemu skrzywieniu nie pamiętam już, kiedy narzekałam na suche usta. Przedstawiam Wam moją kolekcję:



1. Carmex znają chyba wszyscy. Albo się go kocha, albo nienawidzi. Ja oczywiście zaliczam się do tej pierwszej grupy, zawsze jakiś się u mnie pląta ;) Wyjątkowo teraz posiadam tylko próbkę "w razie nagłej potrzeby ratowania ust". Dla mnie wszystkie wersje są godne uwagi, ale wygrywa klasyczna w słoiczku.

2. Kleenex - po prostu zwykła wazelina, o niezbyt przyjemnym zapachu. Nie polecam, zdecydowanie nie za tą cenę - 8 zł?! 

3. W7 PinUp Cheeky Cherry. Niestety jedyne co fajne w tym balsamie, to opakowanie. Nie czuję żadnego nawilżenia, działa trochę jak błyszczyk, ale ekspresowo znika z ust. Opakowania kuszą, ale w razie czego to przestrzegam ;)

4. Wibo, Natural Lip Stick - mój faworyt, najlepsza z całej siódemki. Jedynym minusem jest troszkę ziołowy zapach. Działanie ma jak Carmex, czuć to charakterystyczne mentolowe mrowienie, ale konsystencja bardziej mi odpowiada. Cena też dwa razy niższa... ;)

5. Laura Conti Watermelon - naklejka się zdarła, ale zastąpiłam ją szczecińską wlepką. Sama pomadka jest bardzo przeciętna, na początku podobał mi się zapach, potem zaczął zalatywać chemią. 

6. Operol Balance Melon - kolejna wazelina jak dla mnie, w zapachu melona nie czuję zupełnie. Jedyny plus to mała wydajność - przynajmniej szybko się skończy:D 

7. La chinata balsamo labial protector - kolejne potwierdzenie mojego przekonania o pseudo naturalnych produktach. Dno. Pamiętacie może te wszystkie kosmetyki dołączane do bravopodobnych czasopism? Pachnie i smakuje tak samo... 


Share this:

CONVERSATION

11 komentarze:

  1. Też kocham carmex w słoiczku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja się do niej jakoś przekonać nie potrafię...

      Usuń
  3. Nie znam ani jednego produktu, ja używam mazidła firmy Balea ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałam wypróbować, ale po pierwsze nie mam dostępu do Balea, a po drugie moje zapasy są wystarczające:D

      Usuń
  4. Wszyscy o tym Carmexie, też go muszę w końcu dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie znam żadnego z Twoich produktów. Zawsze sięgam po coś z Nivei.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam kiedyś fazę na Nivea:D Teraz na topie są ich masełka, ale muszę skończyć swoje zapasy:D

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń