Zimowa wyprzedaż w Biedronce

Jeśli ktoś mi powie, że jestem nienormalna, to najzwyczajniej w świecie mu uwierzę. Nikt normalny nie zwiedza miasta w poszukiwaniu Biedronek i wyprzedaży. A ja tak! I jaka dumna wracam ze swoimi zdobyczami!


Uwaga! Zaczynam się chwalić:

1. Golarka do odzieży - 20 zł. Obniżka nieduża, ale polowałam na nią od jakiegoś czasu. Ostatnio prawie zdesperowana kupiłam tą na baterie, ale jednak warto było poczekać :)


2. Ozdobne dziurkacze - 5 zł/sztuka. No jak mogłam nie wziąć, jak one takie ładne? ;) 


3. Saszetka na biodra (nerka) - 3 zł. Przyda się przy moim chodzącym trybie życia, no i oczywiście na jakiś wyjazdach :) 


4. Waga elektroniczna - 20 zł. Pół roku temu popsułam poprzednią i tak jakoś żyliśmy bez. Przyniosłam do domu, stanęłam i... miałam nadzieję, że źle waży. Niestety dobrze. Przez pół roku przytyło mi się ponad 5kg! Szczerze mówiąc, to się załamałam. Spodziewajcie się więc niedługo wpisu o odchudzaniu...


5. Naklejki! 1zł/szt. Koooocham i uwielbiam takie duperelki, na punkcie biedronkowych naklejek mam już chyba jakąś obsesję :D Sami zobaczcie:


6. Cienkopisy - 1 zł/5 sztuk. Tych to nigdy za wiele! 
7. Spinacze i pinezki 2zł/opakowanie. To też się zawsze przyda.


8. Organizer na łóżko - 3 zł. Kiedyś bardzo chciałam go kupić, ale jakoś nie było okazji. Teraz się napatoczył, ale łóżko mamy już w inną stronę i kombinuję jak go założyć:D

9. Pachnący papier do szuflad - 1 zł. Kupiłam chyba z myślą o pakowaniu prezentów ;)

10. Pokrowiec na ubrania - 3 zł. No co nooo, kiedyś się przyda:D 


Łącznie wydałam 72 zł, czyli mniej niż założyłam. Wyprzedażą jestem lekko rozczarowana, ale coś tam dla siebie upolowałam, do domu wróciłam zadowolona, więc dzisiejszą wyprawę uważam za owocną:D

A Wy jak tam, poszalałyście na wyprzedażach?:D

Share this:

CONVERSATION

13 komentarze:

  1. i u mnie dziś wykrawacz ale empikowy. Od kiedy otworzyli mi kauflanda miesiac temu biedronki nie odwiedzam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście Biedronka ostatnio przestała być tanim sklepem... mi niedługo zmienią real na auchan i zobaczymy czy też się nie przerzucę.

      Usuń
  2. a u mnie lipa z ta wyprzedazą-nic ale to absolutnie nic ciekawego a ceny tez mało wyprzedazowe.kurcze tak lubiłam biedronke a widze ze ona schodzi po woli na psy.....

    OdpowiedzUsuń
  3. My dzisiaj też odwiedziliśmy Biedronkę, ale niczego sensownego poza tym, co na liście nie znaleźliśmy.
    Udało nam się kupić tani papier do ksero (dyszka za ryzę, a przy mojej pracy i studiach idzie jednak sporo papieru więc jakaś oszczędność jest), 5 litrowy płyn do mycia naczyń (może do czerwca starczy) i w sumie tyle. Kupiłam naklejki w sierpniu, ale szczerze mówiąc to do niczego poza obdarowywaniem moich uczennic-dziewczynek się nie przydały. W Biedronce pojawiły się teraz mini gry planszowe (typu Farmer), ale zastanawiam się czy warto już kupować je w ramach prezentów urodzinowych/imieninowych itp...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5 litrów to chyba Tymek? Raz w życiu miałam i tragedia jakich mało (przynajmniej dla mnie). Z ręką na sercu 720ml Fairy starczył mi na cztery miesiące, a litrowy tymek hmm, niecały miesiąc?
      Co do naklejek - mam do nich po prostu ogromną słabość, ale staram się używać :) Najczęściej w kalendarzu, żeby było bardziej kolorowo i wesoło:D
      Do tych gier mam jakiś uraz, chyba po tym jak zobaczyłam, że ich gra w statki to tylko gotowy bloczek kartek ;)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. A We Wrocławiu nie mogę znaleźć Biedronki z wyprzedażą(przynajmniej w mojej części miasta):(

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszcze Wam w Polsce Biedronki ;-(

    OdpowiedzUsuń
  7. Super ceny! Takie dziurkacze to i mi by się przdały :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja kupiłam dzisiaj multitoola( 9w1) za 5 zł i podkładki bambusowe po 1 zł :)

    OdpowiedzUsuń