Jak kupować taniej? - przewodnik dla zwykłych ludzi cz. I - hipermarkety

Po pierwsze kupowanie tanio wcale nie oznacza oszczędzania, ale to już wiemy z reklamy pewnego banku ;) Najlepszym sposobem na oszczędzanie jest po prostu brak zakupów, jednak o tym pisać nie mogę, bo wyszlabym na hipokrytkę:D Przedstawiam więc mały poradnik jak kupować więcej za tą samą cenę oparty o doświadczenia z okolicznych sklepów:

1. Hipermarkety i inne duuuuże sklepy (np. Real, Tesco, Carrefour) 

Śledząc gazetki widzę, że ceny promocyjne bardzo rzadko są niższe od normalnych w Biedronce czy Lidlu. Najatrakcyjniejsze wydają mi się akcje "kup jeden, a drugi za 1grosz" czy "drugi produkt za 50% ceny", ale zwykle są to produkty dość drogie/takie, których nie używam/których cenę podnoszą na czas trwania promocji. Czasem jednak zdarzają się naprawdę fajne okazje, ale wtedy problemem są tłumy w sklepach ;) 



Na uwagę zasługują też marki własne, większość sklepów ma dwie: tania, z najniższej półki i droższa - produkty zwykle bardzo dobrej jakości. Bardzo często kupuję te najtańsze produkty, bo o dziwo! mają proste składy, np. Kefir TiP to tylko mleko+bakterie, czego ze świecą szukać w droższych markach. Podobnie jest z serem żółtym, twarogiem czy serkiem wiejskim. Wychodzi na to, że tylko nabiał ;)

Taniej można kupić też produkty z krótką datą ważności, ale zauważyłam, że są tam tylko dość drogie marki, które po obniżce kosztują tyle samo, co te średniopółkowe. Ja zdacydowanie wolę w takiej sytuacji świeże, chociaż czasem skuszę się na łososia do grzanek. Inna inoszość jest jak wyprzedają świąteczne słodycze/dekoracje - ceny zjeżdżają nawet do 70%. 

A teraz coś, co Emilka lubi najbardziej, czyli artykuły przemysłowe, wszelakie pierdółki i przydasie. We wszystkich marketach prawie każdy dział ma na końcu taką magiczną półkę z ostatnimi sztukami, gdzie naprawdę można kupić coś za bezcen, np. 6 sztuk szklanek za 3 zł. Dotyczy to głównie artykułów gospodarstwa domowego, działu sportowego i zabawek ;) Większe markety co jakiś czas mają też akcje "na kilogramy", gdzie można kupić np. talerze, kubki, deski do krojenia czy pojemniki i wszelakiej maści artykuły plastikowe. Czasem jest to tandeta, ale zdarzają się też marki Curver czy Luminarc w bardzooo fajnych cenach. Ooo, albo koszyczki wiklinowe - mam kilka sztuk ;) 

W marketach moża też upolować bardzo tanie kosmetyki, ale głównie polskie. Popularne marki są zdecydowanie droższe niż w sieciowych drogeriach. Tu też od czasu do czasu zdarzają się wyprzedaże ostatnich sztuk - niedawno kupiłam róż w musie Meybelline za 5 zł (w ross 33 zł) i odżywki H&S też za 5zł (normalna cena ok. 20zł). 

I to by było chyba na tyle. Naprawdę rzadko robię zakupy w hipermarketach, bo tam zawsze mój rachunek to ok. 100, gdzie w Biedronce czy w Lidlu za te same zakupy płacę ok. 80 zł. 

P S Miał być jeden wpis o tych sposobach, ale chyba byłby za długi. Druga część będzie o Lidlu i Biedronce, a następna może o Rossmanie i ogólnie kosmetykach ;)


Share this:

CONVERSATION

14 komentarze:

  1. Też tak mam: jak robimy zakupy w hipermarkecie zawsze płacimy sporo więcej niż przy podobnych zakupach w Biedronce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My to nazywamy "niedzielnymi zakupami" - wpadamy do reala "po chipsy i piwo", a rachunek 50 zł;/

      Usuń
  2. A ja właśnie godzinę temu dodałam post o tym, co upolowałam ostatnio na promocjach (z działów gospodarstwa domowego właśnie). A co do gazetek - jak kupuje się stale te same produkty to jest się mniej więcej obeznanym w cenach i można łatwo wyhaczyć dobrą okazję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz fajnego bloga ;) Fakt, orientacja w cenach jest bardzo przydatna ;)

      Usuń
  3. Ja większe zakupy robię praktycznie tylko w Biedronce i Kauflandzie. Kiedyś mi nie odpowiada, ale teraz cenowo wypada chyba najlepiej wśród tych większych marketów.Zawsze udaje mi się tam upolować proszek w dobrej cenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja zrobiłam zapas Ariela na promocji proszkowej ;)

      Usuń
  4. Bardzo przydatny post. :)
    I super pomysł.
    Czekam na następne części.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą, będą :) I witam w moich skromnych progach :)

      Usuń
    2. Nie mogę się doczekać. Dziękuję za powitanie. :)

      Usuń
  5. Od kilku lat robię zakupy w Kauflandzie i mogę szczerze polecić ich marketową markę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaufland u mnie na drugim koncu miasta, więc nawet gazetek promocyjnych nie sprawdzam:(

      Usuń
  6. Ja nie znoszę zakupów w Carrefour ale dziś "musiałam" tam iść, bo mieli właśnie ptasie mleczko kokosowe które uwielbiam za 14,99 a drugie za 1 gr :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubię, biedronka przy carrefour to delikatesy jeśli chodzi o wygląd ;) Miałam okazję pracować w C. i też nie wspominam tego miło...

      Usuń
  7. Mogłabyś zrobić wpis w stylu najtańszy koszyk podstawowych zakupów (chleb, mleko, cukier, mąka, jajka itp.). Porównanie jakość cena. Bardzo byłoby to pomocne :)

    OdpowiedzUsuń