wtorek, 18 lutego 2014

Przyprawy, słodkości i pierdółki - czyli co kura domowa upolowała ;)

Czy Wy też tak macie, że boicie się wracać z zakupów do domu, bo zaraz zaczną się pytania "a po co ci to?". I żeby one były retoryczne i z wyrzutem to pół biedy, gorzej jak ON naprawdę chce wiedzieć i pyta z czystej ciekawości. I tu pojawia się mały problem, bo zwykle odpowiedź nie jest taka prosta... no bo jak racjonalnie wytłumaczyć, że niezbędny mi jest psikacz do cytryny? Po prawie pięciu latach razem jestem pewna, że P. przestał próbować zrozumieć mechanizmy rządzące mną podczas zakupów.

Koniec biadolenia, pora na łupy. Na początek Biedronka:


-20% na herbaty, no przecież nie mogłam przejść obok tej promocji obojętnie ;)

1. Herbarium, Melisa z pomarańczą - 20 torebek - 1,59 zł. To moje kolejne opakowanie, lubię zioła przełamane cytrusami
2. Green Hills Citrus -20 piramidek - 3,19 zł - Wydaje mi się trochę gorzkawa, ale piłam tylko posłodzoną (fuj!!!, P. nie posmakowała, a żal mi  było wylać), więc o prawdziwym smaku jeszcze nie mogę nic powiedzieć. 


3. Zestaw do wyciskania cytrusów - 7,99 zł. Zapomniałam kupić cytryny, więc wypróbowałam na pomarańczy i... sama się z siebie śmiałam, jak sobie psikałam sokiem z pomarańczy prosto do buzi :D Najważniejsze, że działa i to całkiem ok - do skrapiania ryby cytryną będzie idealny. Ta silikonowa gruszka też mi odpowiada, taki schowek na ręcznie wyciskaną cytrynę i koniec problemu z pestkami. 

4. Siekacz do cebuli, czosnku i ziół - 7,99 zł. No i tu mamy problem - wypadło mi jakieś plastikowe kółko i za cholerkę nie mogłam go z powrotem włożyć na odpowiednie miejsce. A podejrzewam, że dzięki niemu znika problem wyjmowania cebuli z pomiędzy ostrzy. No nic, będę kombinowała dalej. (jeśli sieka czosnek, to jest to już trzecie czosnkowe ustrojstwo w moim domu)

A teraz LIDL - po tym, jak tam wszystko poprzestawiali to jakoś przestałam tam zachodzić, ale muszę wrócić, bo uwielbiam ich jogurty i kefiry. No i mają całkiem ciekawe oferty.



5. Przyprawy: trawa cytrynowa, ostre papryczki i mieszanka przypraw do kuchni azjatyckiej - 2,99/sztukę. Lubię takie wynalazki i lubię kuchnię azjatycką - chociaż to może za dużo powiedziane, bo mało co próbowałam. Alę będę miała z czego kombinować.


6. Suszone kawałki orzecha kokosowego - 3,99zł/100g. Bardzo smaczne, ale szybko się zasłodziłam. Kupiłam z myślą o domowym musli, mam nadzieję, że się go doczekają. 


7. Choco Drink Monte Santos - zobaczymy co to za lidlowe cudo. Czasem wieczorem mam po prostu ochotę na kakao albo gorącą czekoladę. 

8. J.D. Groos Ecuador 70% z karmelem. 4,99 zł/125g. NIGDY w życiu nie zjadłam gorzkiej czekolady z własnej, nieprzymuszonej winy. Ale ostatnio się naczytałam, jakie to cudowne ma właściwości i postanowiłam się przekonać. Wzięłam z karmelem, żeby chociaż on mi życie osłodził i... przepadłam. Pyszna jest! Na szczęście cena jest dość wysoka jak na zachciankę, to za często jeść jej nie będę ;) 

A wracając do wstępu tego postu... Kupiłam też na "mega promocji" pastę do butów i wywiązał się pewien dialog z P. idealnie podsumowujący moje podejście do zakupów:

E: Miśko, kupiłam pastę do butów KIWI przezroczystą, normalnie kosztuje ponad 5 zł, a ja w Biedronce dorwałam za 1,29! Chyba żałuję, że wzięłam tylko jedną. 
P.: A Ty masz w ogóle jakieś skórzane buty?
Chwila zastanowienia
E: Yyy, no właśnie nie. Ty też nie masz...
P.: No to musisz sobie jakieś kupić skoro masz już pastę
E: Ano muszę.

I tak to pasta do butów za 1,29 zł sprawiła, że szukam butów:D








14 komentarzy:

  1. Green Hills o smaku cytrusowym to w chwili moja ulubiona z Biedronkowych herbat :) Co do tych ziołowych, ostatnio kupiłem pokrzywę z trawą cytrynową - ciekawe połączenie, warto za te 1,99 zł spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że cytrusowa mi posmakuje, bo nawet w posłodzonej dało się wyczuć skórkę pomarańczową ;)

      Usuń
  2. Haaahaahaaha! ;D 1,29 pomogło Ci w zdobyciu jednej dodatkowej pary butów :D Uśmiechałam się jak czytałam ten wpis :)
    pozdrawiam i obserwuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cii, jeszcze tych butów nie mam, ale przeglądam kolekcję Lasockiego :D Zapraszam częściej, może się jeszcze kiedyś pośmiejesz:D

      Usuń
  3. ostatnio kupiłam melise z pomarańczą, jest pyszna, muszę sie jutro przejść po zieloną z grejpfrutem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ta zielona na początku smakowała, ale kończyłam ją "na siłę" - 40 torebek to chyba dla mnie za dużo:D

      Usuń
  4. Zakupy niczego sobie :) Logiki w babskich zakupach się nie ma co dopatrywać. Brak jej i tyle :) Bez pierdółek można żyć oczywiście, ale można też żyć z nimi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie przyjemne życie z tymi pierdółkami:D

      Usuń
  5. Mając pod nosem Biedronkę, do Lidla zaglądam bardzo rzadko, ale zainteresowały mnie przyprawy.
    Na zestaw do wyciskania cytrusów zapoluję, jeśli dotrwa do przecen :D

    Ps.: Świetny blog :) Przejrzałam wszystkie posty i zostaję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też często czekam do przecen, ale to chciałam "na już" :D A na blogu rozgość się, zapraszam, zapraszam:D

      Usuń
  6. Jaaa Cię! Taką trawę cytrynową widzę pierwszy raz i chętnie bym przygarnęła, ale lidl na drugim końcu Krk :( Widziałaś może takie cudo w innych sklepach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie, pewnie jest w jakiś ze zdrową żywnością, ale nigdy do takiego nie zawędrowałam. Możliwe, że w hipermarketach typu real czy carrefour można kupić w dziale z azjatyckimi/chiskimi/wschodnimi produktami ;)

      Usuń
  7. Tez kupilam ta melise z pomarańcza i jest przepyszna :) Czekam z niecierpliwością na rabaty kawowe, a teraz muszę się zaopatrzyć w mrożone warzywa. Co prawda zamrazalnik pelen, ale w końcu promocja,wiec zapasy trzeba zrobić :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba muszę się skusić na melisę z pomarańczą.

    OdpowiedzUsuń