sobota, 29 marca 2014

Pora na... dietę i ćwiczenia.

Tak, wiem, jestem mało oryginalna. Teraz ćwiczą wszyscy i wszystko - wiosna idzie i te sprawy... A do Szczecina nawet bociek przyleciał - czekamy tylko aż nam na dachu siądzie ;) 

Jakiś czas temu pisałam, jak to mi źle strasznie z nadmiarowymi kilogramami. I co? Nico, a bo to urodziny, a bo to rocznica, a to się nie chciało przysiąść do ułożenia jadłospisu. Waga co prawda okazała się łaskawa i wskazuje 1,5 kg mniej, ale ja i tak wiem swoje ;) 

Dzisiaj znalazłam bardzo fajnego bloga Dr lifestyle. Zainspirował mnie i się dzisiaj pomierzyłam i zważyłam, jutro porobię fotki, a jak już będę ważyła cudowne 60 kg, to Wam je pokażę ;) 

Jaki mam plan?
Zrównoważona dieta ok. 1800-2000 kcal, codziennie ok. 20 minut ćwiczeń + opcjonalnie rolki/rower/hulahop/intensywny spacer. 

Próbowałam ćwiczyć z Chodakowską, ale jakoś nie mogę się przekonać do jej metod motywacji. Natomiast jestem zachwycona Mel B. Od tygodnia robię ćwiczenia na tyłek i może jeszcze nie widać efektów, ale ćwiczy mi się doskonale. A już na pewno nie ciskam pod nosem przekleństwami ;) 


Jeśli chodzi o ćwiczenia to zdecydowanie jestem początkująca, dietowo powiedzmy, że średniozaawansowana ;) Jeśli masz podobnie, to się przyłącz - w kupie siła ;) 

13 komentarzy:

  1. a od poniedziałku promocja na ciastka w biedronce.... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jakieś kupię "dla gości", ale szczerze mówiąc ciastka od dłuższego czassu przestały mnie pociągać ;)

      Usuń
  2. Nie ma ciastek, oj nie ma.. Miałam zacząć od jutra. Ale zaczęłam od dziś. Chcę wytrwać! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, nie ma i koniec ;) Chociaż ja mam taki plan, że przez caqły tydzień dieta, a w niedzielę w nagrodę domowej roboty ciacho ;)

      Usuń
    2. No jakaś nagroda się należy za cały tydzień diety :) ale tego ciasta to kawałek, a nie blaszka :P

      Usuń
  3. Moim zdaniem z Chodakowską nie da się ćwiczyć. To tyran nie trenerka :P Kilogramy zrzucam od 1.12.2013 i od tego dnia zrezygnowałam z jedzenia słodyczy, tłustych potraw i "gotowców". Dużo więcej się też ruszam i rezultaty są całkiem fajne :) Trzymam za Ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie jem jakoś super niezdrowo, ostatnio mnie nawet do słodyczy mało ciągnie, ale jak przestałam codziennie wychodzić na zajęcia to przy takiej samej diecie kilogramy szybko przybywają :)

      Usuń
  4. ja niedawno wróciłam do biegania tym bardziej, że mam blisko na Błonia :) do Chodakowskiej też nie mogę się przekonać, za to z Mel ćwiczyło mi się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie byłam w tym roku jeszcze na Błoniach, muszę się wybrać :) Ja nie przepadam za bieganiem, mam traumę po wf w liceum (a wcześniej brałam udział w zawodach), próbowałam kilka razy się przemóc i jakoś mi nie idzie - co nie znaczy, że się poddaje ;) A Mel B jest na prawdę świetna ;)

      Usuń
  5. Też nie przepadam za Ewą, ale Mel B uwielbiam!
    Ćwiczę z nią i z tiffany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że Mel B górą ;) Jutro spróbuję Tiffany (wiem, wiem, odwlekanie do jutra jest złe, ale dzisiaj mamy święto) :D

      Usuń
  6. dobry plan ; ) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Też by mi się ćwiczenia przydały (2-3 godzinne spacery z synkiem są niewystarczające), ale nie potrafię się zmobilizować.

    OdpowiedzUsuń