poniedziałek, 24 marca 2014

Prezenty urodzinowe ;)

Na początku chciałam przeprosić za tą przerwę w blogowaniu, ale poprzedni tydzień był dla mnie jak jazda na górskiej kolejce. Jedni goście wychodzili, następni przychodzili, świętowanie, grillowanie, odwiedziny, rocznica, potem jeszcze egzamin, ale dzisiaj mogę odetchnąć i w końcu przyjrzeć się prezentom :) 

Z ręką na sercu mówię, że ten rok był wyjątkowy pod względem ich ilości. Normalnie jakbym miała umierać i wszyscy rzucili mi wszystko, co najlepsze. Z każdego jednego cieszę się jak dziecko i nie mogę do końca uwierzyć, że to wszystko dla mnie, że to moje i w ogóle... 

1. Telefon
Pierwszy prezent dostałam już na początku lutego i... po urodzinach oficjalnie stwierdzam, że jest genialny. Kiedyś dziwiłam się po co ludziom te smartfony, ale ja też się wkręciłam - chciałabym robić zdjęcia wszystkiego i wrzucać na INSTAGRAM, ale się jeszcze wstydzę ;) 

2. Kwiatki i wazon 
Słonecznik niestety już zwiędł, ale żonkile kwitną w najlepsze :) Z wazonem wiąże się dość zabawna historia, bo dłuuuuugo zbierałam się do kupienia, jak już w końcu jakiś mi się spodobał, to się okazało, że jest do suchych bukietów i... po wlaniu wody przemókł ;) Obraziłam się więc na wazony, ale na szczęście ktoś uratował kwiatki przed plastikowymi butelkami ;) 


3. Doniczki z Ikei 
Chyba cała blogosfera je ma ;) Nie ma u nas tego sklepu, więc jak się dowiedziałam, że siostra będzie w Poznaniu, to sobie zażyczyłam. Chciałam tylko jeden, a dostałam trzy i teraz mam mnóstwo dylematów, co w nich trzymać: czy pędzle, czy kredki, czy długopisy, czy może w sypialni je ustawić... Ehh. 

4. Minutnik i tłuczek do mięsa. 
No bo przecież wszyscy wiedzą, że mam świra na punkcie kuchennych akcesoriów ;) 


5. Kieliszki do wina
Ostatnio mi się jeden stłukł i zostały tylko dwa, więc... prezent idealny ;) I w końcu wszyscy goście będą mogli dostać identyczne ;) Było jeszcze winko, ale do zdjęcia nie dotrwało ;)


6. Sztućce
Podobny problem jak z kieliszkami, bo mieliśmy tylko sześcioosobowy komplet. Teoretycznie problemu nie było, bo wielkich imprez nie urządzamy, ale podczas Wigilii na 4 osoby zabrakło łyżek ;) Teraz to się boję już o takich rzeczach wspominać mamie, bo jak widać obdarowała Nas całym kompletem :) I jeszcze znalazła identyczny do tego, co już mamy :)


7. Czapka i komin. 
No to na koniec zimy dorobiłam się w końcu czapki ;) Komin też się oczywiście przyda na przyszłą zimę :D 

8. Książka o kawie
Lubię kawę, jakiś czas temu zaczęłam się nawet bawić w dekorowanie - możecie zobaczyć efekty: KLIK :) Do podobnych pozycji kilka razy już się śliniłam w empiku, ale zawsze odkładałam z powrotem na półkę... Miałam więc mega banana na gębie jak ją dostałam (i brudne ręce od nabijania szaszłyków) :D 

9. Obraz.
A na koniec największa niespodzianka dla mnie: obraz od babci. Babcia maluje wspaniałe krajobrazy, zawsze się śmieję, że wyczerpała cały rodzinny talent i dla mnie już nic nie zostało ;) tryptyk meeeegaaa mi się podoba, tylko jeszcze nie wiem, gdzie go powiesić - pasuje idealnie do sypialni, ale w salonie będę mogła częściej go podziwiać ;) 

Ze wszystkich prezentów bardzo się cieszę, każdy jest mega trafiony :) To chyba dobrze o mnie świadczy, nie? Bo dla jędzowatej baby nikt by się aż tak nie starał :D

Kilka prezentów nie dotrwało do zdjęć, bo np. jak tu nie zjeść wedlowskiego torta z wbitą świeczką "18", krewetek, bąbelkowych milek, drugiego torta i nie wypić wina? ;) Ale likier do kawy jeszcze żyje :D 

Fajnie mieć to 25 lat :D Podobają się Wam prezenty? :> Spróbujcie tylko powiedzieć, że nie :D Kijem z bloga poprzeganiam:D


10 komentarzy:

  1. Oczywiście, że się podobają i to wszystkie, bez wyjątku :) Najbardziej jednak podoba mi się obraz. Jest przepiękny i najważniejsze - wykonany własnoręcznie przez Babcię, a takie prezenty cenię sobie najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i był dla mnie totalnym zaskoczeniem ;)

      Usuń
  2. Obraz od Babci jest cudowny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ten obraz jest cudowny, zamawiam taki u twojej babci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Babcia raczej na zamówienie nie maluje ;)

      Usuń
  4. Prezenty godne prawdziwej kury domowej! :) Super, brałabym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzięłam wszystkie, żadnego nie odmówiłam:D

      Usuń
  5. Super prezenty, hehe i pewnie nietypowo, ale .... sztućców zazdroszczę;)
    Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  6. Już leżą schowane i czekają na gości:)

    OdpowiedzUsuń