piątek, 14 marca 2014

Urodzinowe MEGA zakupy :)

Nie jest fajnie mieć 25 lat - od trzech dni jestem wiecznie zmęczona - menopauza już mnie dopada, czy co? ;) Troszkę miałam życiowego zamieszania, oczywiście na swoje życzenia, ale już wracam. Z zakupami oczywiście, bo jak już musiałam jeździć po mieście to odwiedziłam kilka sklepów. 
Z okazji urodzin pozwoliłam sobie "przepieprzyć" 100 zł, ale tak, żebym nie miała żadnych wyrzutów sumienia ;) Zmieściłam w tej kwocie kino, lody jogurtowe i pyszny obiad w chińczyku no i wszystko to, co poniżej. Z prezentu urodzinowego dla samej siebie jestem oczywiście baaardzo zadowolona :)

Zaczynamy od CARREFOUR - blisko kina był ;)


1. 2w1 - Podkładka chlodząca pod lapka, która może służyć też jako etui. Spodobała mi się jej technologia, bo jest z takich kryształków jak ogrzewacze do rąk. Jak się lapek grzeje, to kryształki pobierają ciepło i zamieniaja się w ciecz - jarają mnie takie nowinki ;) Aż żałuję, że mój Acerek się aż tak bardzo nie grzeje ;) U mnie sprawdza się, jak oglądamy Simpsonów w łóżku - nie mam już siniaków od obijania się o moją drewnianą podkładkę :) Jako etui raczej średnia, bo ta druga ścianka dosyć cienka jest - no chyba że ktoś nie rzuca laptopem w etui, to się wtedy nada ;) Kosztowała tylko 14,99 zł - normalna cena jest dwa razy wyższa. 


2. Słodki notesik na biurko. Czyż nie jest genialny? Podział na notes, rzeczy do zrobienia i lista zakupów to wg mnie strzał w dziesiątkę :) P. tylko głupio zapytał, czemu więcej miejsca jest na zakupy niż na "to do" - tylko facet mógł spytać o coś takiego ;) 9.99 zł - trochę drogo jak na notes, no ale nie mogłam się powstrzymać. Z tej serii są jeszcze długopisy i chyba ołówki. 


3. Pojemniki na galaretkę. Chodziły za mną już od dawna, a jak zobaczyłam, że są trzy złote tańsze niż w Real, to się już przestałam zastanawiać. 5.99zł/3 sztuki

4. Radełko do ciasta. No przecież całkiem przydatna rzecz, prawda? Niezbędna wręcz (wybaczcie, sama sobie muszę tłumaczyć ten zakup). 1.79 zł. Takie ładne to to, zieloniutkie ;)

Ooo i przechodzimy do HEBE. Drogeria jest na drugim końcu miasta, a wizytę w niej planowałam jakieś pół roku. Wszędzie tylko czytałam jakie fajne tam są promocje, że wszystko dostępne i och i ach. I muszę powiedzieć, że się strasznie zawiodłam.  Po pierwsze: strasznie nie lubię "czy mogę w czymś pomóc, czy mogę w czymś doradzić". Tak, wiem, że takie są standardy obsługi w tej sieci, ale jak piaty raz usłyszałam tą formułkę, to moja jednyna myśl: "jak stąd jak najszybciej uciec?"* Po drugie: ceny nie są niższe niż w drogeriach do ktorych chodzę. Po trzecie: za sterylnie tam dla mnie. Za to bardzo mi się spodobały testery balsamów i maseł do ciała :)

No ale nie wyszłam przecież z pustymi rękoma :)

5. Kallos Latte - znają ją chyba wszyscy, ja jeszcze nie testowałam, więc wzięłam małe opakowanie. Zapach ma rzeczywiście przyjemny, niedługo zobaczę jak moje włosy na nią zareagują. 4.99zł/275 ml.

6. Kallos Argan - maska do włosów farbowanych. Wielka litrowa puszka - mniejszych nie było ;) Nie mam pojęcia czemu nazywa się Argan - w skladzie nic arganowego nie ma ;) Kupiłam jako bazę do własnych masek - solo coś tam zdziałała, ale efektu wow nie było. 9,99 zł/1 litr

Nie wiem czemu, ale Argan ma ten sam opis po polsku co latte, a opis na opakowaniu po ang zupełnie inny - nawet czas trzymania się nie zgadza :) 

No a teraz EMPIK:



7. Zakładka do książki z lampką. Ot, taki gadżet, ale o dziwo spełnia swoją rolę całkiem ok. Mi się do książek nie przyda, ale już ja dla niej znajdę inne zastosowanie ;) 4,20 zł.

8. Komplet czarno-białych pocztówek. Posłuża do postcrossingu - jak już do niego wrócę, bo jakoś zebrać się nie mogę. 10 sztuk za 1,5zł.


9. Foremki na czekoladki. Takie małe i słodkie i... przecież ja lecę na wszystko co silikonowe ;) W Empiku jest przecena -50% na kolekcję "Czekoladowy raj", więc kosztowała tylko 3,45 zł.

10. Trzepaczka - no co, jeszcze takiej silikonowej nie miałam ;) 6,45 zł. 

11. Foremki na czekoladki w formie łyżeczek. Genialnia nadadzą się do deserów, wypróbuję w niedzielę :) Chciałam je już dawno, ale na szczęście się powstrzymałam i kupiłam połowę taniej - 4,95 zł. 

No i koniec prezentów ode mnie dla mnie ;) A nie, skłamałabym. Bo sobie kupiłam jeszcze książkę, tadam!


12. Gramatyka Języka Polskiego. Pora sobie przypomniec pewne zasady, bo niestety z głowy niektóre rzeczy już wyleciały. Mam problem z odpowiednim budowaniem zdań i interpunkcją, co pewnie widać ;) Człowiek całe życie powinien się douczać, więc jak widzicie na blogu jakieś błędy językowe, stylistyczne czy ortograficzne (chociaż mam nadzieję, że tych ostatnich nie ma:P), to śmiało mnie poprawiajcie. Książeczka za 3,99 zł :)

Kino 13 zł, lody 6 zł, sajgonki 10 zł, zakupy 71 zł - NAJLEPIEJ wydane 100 zł! ;) 

12 komentarzy:

  1. Nie no, znowu świetne zakupy ;D Ty to masz nosa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję dziękuję:) Tylko muszę tego nosa przestać z domu wystawiać, bo zbankrutuję :D

      Usuń
  2. Rzeczy z empiku po prostu przesłodkie! (ślinię się do monitora) Oczywiście ja ich nawet w normalnych cenach nie widziałam, widocznie źle trafiam, albo za rzadko. Ale Tobie zazdroszczę udanych zakupów (tyyyyyle prezentów na urodziny) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam z kilku empikach i wszędzie są przecenione, więc jeszcze możesz coś upolować :D Ja mam jeszcze chrapkę na kilka innych rzeczy, ale czekam na przecenę -70% i mam nadzieję, że się doczekam :)

      Usuń
  3. Ciekawe zakupy, zazdroszczę tych czarno-białych pocztówek i troszkę lampko-zakładki do książek. A podkładka pod laptopa interesująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kartki i lampkę kupiłam w empikowym outlecie, ale w nowej kolekcji też jest podobna lampka, tylko 3 razy droższa;/

      Usuń
  4. Podoba mi sie forma na czekoladki w kształcie łyżeczek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Notesik jest rewelacyjny, a Empik kocham za wyprzedaże :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z takich pierdółek nigdy chyba niczego nie kupiłam w normalnej cenie:P A wyprzedaże dość szybko są :P

      Usuń
    2. To tak jak ja :) Cieszę się, że do najbliższego Empika mam 30 km, bo uwielbiam takie gadżety i zostawiałabym tam majątek ;)

      Usuń
    3. Ja "niestety" do Empik mam 10 minut spacerkiem...:P

      Usuń