niedziela, 6 kwietnia 2014

Co Huszi kupiła? #1

Tak, kolejny cykl na moim blogu, ale tym razem obiecuję, że pociągnę go dłużej. A w tygodniu postaram się zrobić porządek z wszystkimi poprzednimi, bo z tego co pamiętam to miało pojawić się jeszcze kilka sztuczek na tanie zakupy ;)

Zaczynamy od Rossmana:


1. i 2. Farby do włosów Palette. Zmieszałam miedź z kasztanową czerwienią i jestem mega zadowolona z koloru. 8.99 zł/sztukę

3. Fuss Wohl Intensiv Creme 10% Urea - dziewczyny na wizażu mi go poleciły i po kilku dniach mogę chyba dołączyć do jego fanek. 4,99zł/75ml

4. Fuss Wohl EisGel - jestem z tych, co to im wiecznie gorąco w stopy. Latem nie zasnę bez posmarowania ich jakimś chłodzącym żelem - ten zdaje się być idealny. Trzymam go oczywiście w lodówce :) Ma bardzo silny mentolowo-kamforowy zapach, więc nie każdemu podpasuje. Zastanawiam się, czy P. mnie z łóżka nie wyrzucici z takimi zapachami ;)

5. i 6. Spinki do włosów FYB - aktualnie jestem w fazie zapuszczania grzywki, więc spinki były mi potrzebne na gwałt ;) Zarówno te mniejsze (5,99 zł) jak i większe (3,99) bardzo dobrze trzymają :)

A teraz Netto:


7. Szablony do kartek bożonarodzeniowych ;) Tak, wiem, że niedługo Wielkanoc, no ale wiecie, no... PRZECENA ;) 2 zł 

8. Naklejki - tak, można mnie już leczyć, bo nie mogłam przejść obok nich obojętnie ;) 1 zł

9. Kolczyki. Zwykłe czarne kuleczki z trzech rozmiarach. Kosztowały tylko 5 zł i o dziwo po kilkugodzinnym noszeniu nie bolały mnie uszy. Może jeszcze jakieś dokupię ;)

No i na koniec Lidl:


10. Jegginsy. Poszłam po kolorowe jeansy z aktualnej oferty, ale nie było już mojego rozmairu. Na pocieszenie wzięłam przecenione jegginsy, które o dziwo były w najbardziej chodliwym rozmiarze - 38 ;) Zapłaciłam za nie tylko 25 zł, a są mega wygodne :)

11. Pistolet do kleju. Dopiero teraz jak wkleiłam zdjęcie, to widzę, że go zasłoniłam ;) Pistolecik fajny, mały i poręczny. Kosztował (chyba) 27.99 zł.

12. Brokatowe laski kleju - do kompletu :) 7,99 zł za 20 lasek :) 

Chyba nie tak źle z tymi zakupami, nie? ;) Tydzień co prawda się jeszcze nie skończył, a ja zaraz wybieram się do sklepu, no aleee... :D

9 komentarzy:

  1. Pistolet to i mi się marzy... Ale zawsze jakoś sobie wytłumaczę, że go nie potrzebuję... Sknerus ze mnie... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam święcie przekonana, że mój P. chciał. Przychodzę dumna z Lidla, że coś mu kupiłam, a on mi mówi, że on chciał, bo myślał, że ja chciałam:D No to teraz MAMY :D

      Usuń
  2. Ja byłam w 3 lidlach w dniu wprowadzenia gazetki i na pistolet się nie załapałam :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam przedwczoraj i był przedostatni ;) Ale w moim Lidlu to prędzej rozchodzi się wołowina po 77 zł niż najpopularniejsze lidlowe hity :D Bardzo mnie to cieszy oczywiście:D

      Usuń
  3. Jegginsy są rewelacyjne! W życiu nie miałam tak wygodnych spodni :) Jutro wybiorę się do Lidla, może uda mi się dorwać jeszcze jedną przecenioną parę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, fajnie się w nich śmiga :) U mnie były jeszcze chyba czerwone - jak pójdę w przyszłym tygodniu to się im dokładniej przypatrzę:)

      Usuń
  4. Przyłączam się do chóru zachwyconych jegginsami z Lidla! Wygodne, a do tego leżą znakomicie. Mam ten sam kolor co Ty. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kupujesz inne ubrania w Lidlu? Bo zwykle (chyba) noszę rozmiar 40, a tu to 38 jest ciut za duże. Rozmiarówka jegginsów jest taka jak innych spodni w L?

      Usuń
  5. Ja mam wielka ochote na taki pistolecik z klejem.

    OdpowiedzUsuń