Zwierzenie Kury Domowej #6 - Poluzuj tam, gdzie cię ciśnie

Na początku ostrzegam, że notka będzie strasznie chaotyczna. Bo i temat taki jest - zastanawiam się po prostu nad szeroko pojętym hejtem. 

Zacznę od własnego podwórka, czyli bloga. Lubię czytać Wasze komentarze, lubię się Was radzić itd, i szanuję każdego czytelnika. Ale do głowy by mi nie przyszło, że ktoś z czytających będzie mi nakazywał jak mam żyć, co kupować i jak jeść. Serio, nie jestem dzieckiem we mgle, jestem całkowicie świadoma swoich decyzji i biorę za nią całkowitą odpowiedzialność. A kogoś widocznie bardzo boli, że mam odwagę żyć po swojemu. Że się cieszę wszystkim co mam, a moje życie nie polega na narzekaniu na polityków, lekarzy, system edukacji i pogodę. 

Druga sprawa: możecie mi powiedzieć, dlaczego przestępstwem jest używanie oliwy do smażenia? Ok, oliwa najlepiej smakuje w sałatkach, ale jak użyję jej w inny sposób, to umrę?! Naprawdę mało mnie obchodzi, jak się coś POWINNO robić. Robię tak, jak mi pasuje i jest wygodnie. Można sobie podarować teksty wyjęte z programów Magdy G. i innych. One mają być inspiracją, a nie materiałem do kopiowania. 

Ja naprawdę jestem tylko małym, szczęśliwym człowieczkiem, który ma bloga. Jednym z milionów. Mój kawałek Internetu to takie ziarnko piasku z plaży. I nie mogę pojąć, że może on kogoś uwierać. Jeśli się komuś tu nie podoba, to mam dla niego genialne rozwiązanie: krzyżyk na karcie przeglądarki - on naprawdę działa! 

A wszystkim pozytywnie nastawionym do życia życzę miłego weekendu! ;)


Share this:

CONVERSATION

16 komentarze:

  1. Chyba coś mnie ominęło :( Nie daj się wyprowadzić z równowagi - nie warto. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta dziwna osoba/osoby(?) zadała sobie trud i pisała mi e-maile :D Ale podobno hejt jest wyznacznikiem sławy, więc powinnam się cieszyć:D

      Usuń
    2. Wyczuwam, że ktoś tu nie ma życia, żeby się nim zająć :/ . Współczuję szczerze. Raz jeszcze - nie daj się i trzymaj się ciepło :-)

      Usuń
  2. Każdy żyje tak, jak mu najlepiej i najwygodniej. Nie trzeba się przejmować komentarzami i żyć po swojemu. Buba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tylko zastanawia fakt, jak ktoś czytając mojego bloga może myśleć, że mnie zna:D Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. daje"lubię to" dla Twojej wypowiedzi:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też wszystko smażę na oliwie z oliwek, tak samo robi moja włoska rodzina i jakoś wszyscy żyjemy :-)
    Natuś-77

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszyłaś mnie:D Ale i tak przeraża mnie wiara ludzi, we wszystko to, co piszą w Internecie, albo mówią w telewizji :D

      Usuń
  5. A ja niezmiennie uwielbiam Twoje wpisy. Czekam na kolejne. Pozdrawiam E.

    OdpowiedzUsuń
  6. Od razu zaznaczam, że bardzo lubię czytać Twojego bloga, ale myślę, że mylisz hejt ze zwykłą krytyką i na siłę chcesz nam wszystkim pokazać, jaka jesteś fajna, bo żyjesz tak jak chcesz. Otóż ja też i miliardy ludzi żyją po swojemu, ale nie czuję najmniejszej potrzeby afiszowania tego na prawo i lewo a już szczególnie publicznie, czyli w internecie. Ale co kto lubi oczywiście. Jeśli chodzi o smażenie to poczytaj o temperaturze dymienia tłuszczów i tworzeniu się akroleiny, to nie jest wiedza tajemna. Żeby było jasne, to nie jest hejt, tylko wyrażanie swojego zdania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawa nie dotyczyła komentarzy, tylko e-maili, które dostawałam. Uwierz mi, to nie była krytyka ;) A co do afiszowania - to jest mój blog i piszę tu też o sobie. Jeśli potrzebuję rady, to o nią pytam. Jeśli nie pytam, to znaczy, że mam wyrobione zdanie na ten temat i chcę się nim podzielić. Co do nieszczęsnego smażenia - tak, wiem to wszystko. Ale po prostu lubię smażyć na oliwie, ot cała filozofia.

      Usuń
  7. A ja lubię Twojego bloga i Twój styl życia :) Ja też podejmuję swoje decyzję, czasem radzę się innych, ale konsekwencje ponoszę sama :)

    Ad. oliwy- kiedyś się w to wgłębiałam, bo szukałam olejów z różnymi proporcjami omega i trafiałam na różne artykuły.
    Oliwa extra virgin- z pierwszego tłoczenia jest najlepsza w smaku na zimno. Ta tańsza w sklepach z ponownego tłoczenia została już poddana obróbce termicznej i można śmiało na niej smażyć. Ta pierwsza ma mniejszą temperaturę dymienia.
    Największą temperaturę ma olej rzepakowy i pod tym względem jest najbezpieczniejszy. Olej kokosowy też ma wysoką, ale tu już nie pamiętam dokładnie :)
    To jest też trochę tak, że jeden tłuszcz będzie lepszy do smażenia, a inny będzie miał właściwy rozkład kwasów omega 3 i 6. Zdrowy rozsądek i luz mile widziany :)
    Lubię kupować różne oleje i oliwy, używam ich do sałatek, marynowania mięsa i potem już nie dodaję innego tłuszczu. W lidlu, gdy był tydzień exclusive kupiłam olej z orzechów włoskich, laskowych i pistacjowych! Są przepyszne do sosów, mięsa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, rozsądek i luz:D Jakbym miała do każdej potrawy, rodzaju mięsa kupować inny rodzaj tłuszczu, to by mi chałupy nie starczyło;) A ja taki leń jestem, że zwykle mam w domu tylko oliwę i dlatego na niej smażę;) Bo kokosowy to raczej trudno do sałatki dać:D

      A tymi orzechowymi to mnie zaciekawiłaś, ale bardziej w kontekście włosowym:D

      Usuń
    2. ten olej, co mam w domu, używam na twarz i jako balsam do ciała i do gotowania :D ale ostatnio i tak mam kilka mniejszych buteleczek otwartych, bo nie mogłam się doczekać, aby je otworzyć.

      Usuń