środa, 20 sierpnia 2014

Co Huszi kupiła #11

To już jedenasta odsłona cyklu - całkiem nieźle mi idzie :) I od razu się tłumaczę: to nie tak, że ja życie spędzam na zakupach, to po prostu samo tak wychodzi :D


1. Skinlite, Expoliating Foot Mask. Sławna maseczka do stóp, po której złuszcza się naskórek. Podobno skóra schodzi jak u węża. Wypróbuję ją w przyszłym tygodniu i dam znać (podobno efekt jest po dwóch tygodniach), jak się spisała. Jakiś czas temu podobne były w Biedronce i wszyscy chwalili, a swoją kupiłam w Carrefour za 10,49 zł.


2. Skinlite, Collagen Eye Zone Mask. Jestem nimi zachwycona, po pierwszym zastosowaniu już widziałam całkiem fajne efekty - skóra była przyjemnie odprężona. Za jakiś czas postaram się napisać recenzję, bo ten produkt naprawdę warto polecić. 30 płatków (czyli 15 kuracji) w Carrefour kosztuje tylko 4,09 zł.


3. Perfecta, EpiLady, Czekoladowy krem do depilacji twarzy i miejsc wrażliwych. Po przygodzie z plastrami się załamałam - zerwałam sobie śliczny prostokąt skóry. P. śmieje się ze mnie do dziś, ja w sumie z siebie też :D Kupiłam więc na spróbowanie krem do depilacji i poradził sobie całkiem nieźle. O dziwo szło nawet wyczuć zapach czekolady i nie było efektu spalonego kurczaka. Carrefour, 11,49zł.


4. Ciastolina z wzorkami do wyciskania. Kupiłam dla siostrzenicy, głównie właśnie dla akcesoriów :) Sama ciastolina niestety okazała się wyschnięta, ale dla foremek warto było wydać to 3 zł.


5. Torebka. Szukam torebki idealnej i nie mogę znaleźć. W swoich zbiorach mam tylko taką malutką, w której mieszczę tylko portfel i telefon, więc postanowiłam w końcu kupić jakąś tanią, po to tylko żeby była i zmieściła książkę. O dziwo po kilku dniach nawet mi się spodobała, a zapłaciłam za nią 24,99zł w Carrefour. 


6. Olek z orzeszków ziemnych, aromatyzowany. Kupiłam z myślą do włosów, chociaż te aromaty troszeczkę mnie niepokoją ;) Zobaczymy, jak się spisze. Wyprzedają je właśnie w Lidlu, 1,99zł/250ml.

7. Olej do potraw z woka. Uwielbiam zieloną fasolkę ze słonecznikiem, ale troszeczkę oleju zawsze muszę dodać, bo mój wok do najlepszych nie należy. 1,99zł w Lidlu.


8. Kredki Bambino w drewnianej oprawie. Te robione dla Carrefoura przez St. Majewski kosztują tylko 10,99zł, czyli kilka złotych taniej niż nawet w Biedronce.  Oczywiście to prezent dla siostrzenicy ;)


9. Astra, Pastele olejne. Też dla siostrzenicy, akurat wyprzedawali w Realu za 2,98zł.


 10. Oparcie do krzesła odciążające kręgosłup. Kiedyś chciałam takie P. kupić, ale było dosyć drogie i nie wiedziałam, czy mu podpasuje. Jak zobaczyłam w promocji po ok. 5zł w Realu, to wzięłam w ogóle zobaczyć, jak się tego używa. Po takiej cenie wysokiej jakości się nie spodziewałam, ale już wiem, że taki sprzęt warto kupić. 


11. Playskool, Żółwik pełen kształtów. Zabawka na roczek dla siostrzeńca. Jestem zwolenniczką prostych rozwiązań i w sumie pamiętam, że sorter to była jedna z moich ulubionych zabawek. Wyprzedawali w Realu po 10 zł, czyli za 1/4 pierwotnej ceny.


12. Pachnąca szafa, Woda do prasowania - zapas Zanzibar. Biedronkowa mi nie podpasowała, teraz dam szansę innej marce. Kolejny łup z realowej wyprzedaży, kosztowała tylko 1zł/500ml.

Oki, to już wszystko :) Ale mam do Was małe pytanko, szczególnie do mam. Co mogę dokupić jeszcze siostrzeńcowi? Kupiłam mu jeszcze kaszki i deserki, ale troszeczkę głupio dać mi zabawkę za 10zł... Chodzi mi o coś małego, czym się dzieci lubią bawić ;) No i oczywiście problem jest taki, że dziecko wszystko ma, a ja nie chcę wydać fortuny:D


12 komentarzy:

  1. Oleje za 1,99 to prawdziwy łup! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej, że pierwotna cena to coś koło 6-7 zł ;)

      Usuń
  2. Dobre ceny tych produktów udało Ci się znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale muszę przyznać, że trochę się ich naszukałam:)

      Usuń
  3. ciekawe czy te wyprzedaże w Realu mają związek w wykupieniem Reala przez Auchan ;) swoją drogą nie przestaje Ci zazdrościć dobrych łupów za każdym razem :D na siostrzeńca: kocyk np z haftowanym imieniem(allegro ofkors:P), pluszak z ulubionej bajki, sztućce i naczynia w jakieś zwierzakowate kształty albo bajkowe :) możesz nawiedzić pepco to jakiś fajny ciuszek też wpadnie, a co najważniejsze upiecz tort z wykorzystaniem swoich magicznych kuchennych gadżetów! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pomysły ;) Kupiłam już (w Biedronce oczywiście) drewnianego kotka, takie krążki co się na siebie zakłada - teraz pewnie jeszcze nie ogarnie, ale będzie miał na przyszłość ;)

      A co do wyprzedaży w Realu, to na pewno :D Większość realowskich produktów już jest zastąpionych tymi z Auchan. Ale ja oczywiście nie mam nic przeciwko wyprzedażom:D

      Usuń
    2. A torta piecze babcia, ona oprócz magicznych gadżetów ma jeszcze talent:D

      Usuń
  4. czy wypróbowaliście już to oparcie do krzesła? też ostatnio nad nim dumałam w Realu, ale w końcu nie wzięłam, a może było warto...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się zsuwa, trzeba pomyśleć o lepszym przyczepieniu, ale P. jest zadowolony ;) Szału wielkiego nie robi, ale czuć, że troszkę odciąża :)

      Usuń
    2. bardzo dziękuję za informację :)

      Usuń