piątek, 29 sierpnia 2014

Mięsne marchewki z grilla

Niedawno byliśmy na grillu u P. mamy. Z racji, że jesteśmy na diecie zaproponowała nam marchewki (ciiiii!) w boczku. Byłam ciekawa jak może smakować takie połączenie, ale nie nastawiałam się na niebo w gębie. Myliłam się, smakowały rewelacyjnie!

W domu postanowiłam zrobić troszkę mniej kalorycznie i wybrałam szynkę.


Marchewkę kroimy w słupki (jak są takie cienkie, to wystarczy na cztery części) i owijamy je boczkiem/szynką. Najlepsze są te cieniuteńkie plasterki, bo łatwo się owija i nic się nie rozlatuje.


Takie gotowe pałeczki wrzucamy na grilla:


Grillujemy do momentu, kiedy szynka się zapiecze, a marchewka będzie miękka. Smacznego!


Chciałam zaoszczędzić na kaloriach stosując szynkę, ale wyszły w sumie słonawe (ale i tak pyszne!), myślę, że ten tłuszczyk z boczku dodaje też charakterystycznego smaczku ;)

Jak już jesteśmy przy grillu, to znacie może jakieś dietetyczne przepisy? Do dyspozycji mam elektrycznego, więc mogę grillować w domu cały rok:D


2 komentarze:

  1. Podziwiam autorkę z kreatywność, pierwszy raz widzę marchewkę z grilla :) trzeba będzie spróbować.

    OdpowiedzUsuń