Przegląd gazetek #1

Mam u siebie siedmioletnią siostrzenicę i podziwiam wszystkie matki. Ja po trzech dniach jestem bardziej zmęczona niż po najcięższej sesji na studiach. Tłumaczę sobie, że własne wychowam po swojemu i będzie potrafiło się samo bawić...

Ani zakupy ani jadłospis sam się nie zrobi, więc pora na przegląd gazetek na nadchodzący tydzień.

Na początek LIDL - KLIK!


Ooo i bardzo fajna akcja dla dzieciaków - KLIK! 

 





 SZKOLNA GAZETKA - KLIK


A na koniec NETTO - KLIK

Share this:

CONVERSATION

6 komentarze:

  1. Hej Emilko!

    Co do sklepów w jakich ostatnio kupuję to C&A, Reserved i Carry. Kupuję tylko na wyprzedażach bo wkurzyłam się kiedyś jak przekonałam się na własnej skórze jak łatwo stracić 50 złotych w przeciągu 2 tygodni...Mojej drugiej połówce też kupuję na wyprzedażach, ostatnio w Housie, koszulki przecenione z 50 złotych na 20 złotych...

    Co do dzieci, to w te wakacje byłam nianią dla siedmiolatka i dwulatka. Dwulatek-płacze, humorki i ogólne rozbicie spowodowane tym, że za diabła nie wiedziałam, co robić, gdy wpada w histerię. Siedmiolatek-można pogadać na fajne tematy, ale czas również trzeba zorganizować. Chyba jednak ze swoimi jest nieco inaczej;-).

    Pozdrawiam!
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będę na zakupach, to wstąpię do tych sieciówek, może coś dla siebie znajdę ;)

      Mi po trzech dniach skończyły się pomysły... Pomijam, że to dziecko ma wpojone zupełnie inne wartości niż ja. A już w ogóle ręce mi opadły jak po całym dniu wypełnionym atrakcjami typu teatrzyk, zwiedzanie pojazdów wojskowych i policyjnych, a nawet okrętu wojennego Z. mi mówi, że najbardziej jej się podobała... wata cukrowa _-_

      Usuń
  2. O różnicach w wartościach to mogłabym Ci eseje pisać;-).
    W skrócie powiem tylko tyle, że dzieciaki są teraz bardzo nastawione, żeby mieć. Mieć pościel z takim, a nie innym bohaterem kreskówek. Mieć takie, a nie inne zeszyty (bo przecież te bez licencji i o połowę tańsze są już beee...). Już nie wspominając nawet o naciąganiu babciu, która pięć razy pod rząd mówi nie, a i tak usłyszy, że ''ale babciu, ten ludzik/figurka/kucyk'' jest taaaaki fajny...). Nie chcę być złą krewną i kogoś obgadywać, ale widzę, że im mniej dzieci w rodzinie, tym dziecko jest bardziej rozpieszczone.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A koło mnie właśnie otworzyli Lidla i przeszukałam już chyba całego Twojego bloga z opiniami, co tam upolowałaś i co warto tam kupić :) .
      Za dziećmi nie przepadam, nawet w roli kilkudniowej niani i staram się trzymać od nich z daleka ;) . Nie zazdroszczę więc i rozumiem w 100% ;)

      Usuń
    2. Sama rzadko kupuję w Lidlu, ale nabiał i warzywa mają najlepsze! :) I jeszcze zielona soczewica mnie ciągnie do Lidla ;)

      Usuń