Co Huszi kupiła/dostała #13

Ten cykl lubią chyba wszyscy, więc czytajcie i oglądajcie ;)


1. i 2. Repretytoria dla gimnazjalisty język angielski i matematyka. Moje jest od angola, a P. wziął sobie matematykę. Oboje musimy poprzypominać sobie podstawy, a te pozycje wydały nam się całkiem ok. Młodniejemy z każdą stroną:D 9.99zł/szt. w Biedronce


3. Pokrowiec na telefon Brugi. P. nie mógł patrzeć jak traktuję telefon podczas biegania i wrzucił mi do koszyka. Sama w życiu bym się nie zdecydowała, bo 20 zł to dla mnie zdecydowanie za dużo jak na taki gadżet. Ale mam i... prawie korzystam ;) Też w Biedronce.


4. i 5. Maseczki do twarzy w płatkach Prreti: Softening strawberry pads i Refreshing Lemon pads. Szału nie robią, ale fajnie pachną - w sam raz na uprzyjemnienie wieczoru ;) Wygrzebałam w Biedronce za 1,49zł/opakowanie.


6. Czarne rurki z Lidla. Próbuję ogarnąć moją szafę i powoli kompletuje uniwersalne pozycje. W Lidlu wyprzedawali jakieś końcówki i udało mi się kupić mój rozmiar za 34,99zł.


7. Boogle - klasyczna wersja. Tym razem jako prezent urodzinowy ;)

  

8. Zasłony do salonu - prezent od P. mamy ;)  Jeszcze nie powieszone, ale mam nadzieję na początku października będę się już mogła cieszyć urządzonym salonem :)


9. Pokrowiec na paletki do tenisa stołowego. Czasem lubimy sobie pograć w ping-ponga na świeżym powietrzu, ale mieliśmy problem w co pakować paletki. Już się problem rozwiązał ;) Dodatkowo pokrowiec ma jeszcze kieszonkę na piłeczki - fajna sprawa ;) 5zł


10. i 11. Markery do płyt CD/DVD i markery do tablic suchościeralnych - 3.99zł/komplet w Biedronce. Teraz jest jeszcze -25%, więc warto poszukać ;)


12. Chusteczki odświeżające Go Pure Ice - to się zawsze w torebce przyda ;) Za 3 opakowania zapłaciłam 2,49zł - Biedronka;)


13. Pompka nożna jednotłokowa z manometrem ;) Aż mi się przypomniało dzieciństwo i wieczne dopompowywanie ulubionego składaka. Mam nadzieję, że będzie pasowała do mojego roweru - kosztowała tylko 1 zł na wyprzedaży w Realu.


14. Japonki z New Yorkera za zawrotną sumę 3,95 zł. Kilka lat temu miałam podobne i pamiętam, że bardzo mi przypadły do gustu ;)


15. Prezent od koleżanki z Islandii - ręcznie robione czekolady. Po pierwsze mają genialne smaki, po drugie mają tak cudowne opakowania, że szkoda mi je otwierać. Poczekają na specjalną okazję ;)

I to już wszystko:) Coś Wam się szczególnie spodobało? A może wiecie gdzie jeszcze mogę upolować mega tanie rzeczy? :>

Share this:

CONVERSATION

13 komentarze:

  1. Te czekolady mają tak świetne opakowania, że chyba bym czekała do końca terminu przydatności, żeby je zjeść! Japonki, to co prawda nie mój typ butów ale cena powala. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne są, mega dbałość o każdy szczegół - napatrzeć się nie mogę ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Niestety tyle, że niekoniecznie chcę się ich ilością chwalić ;)

      Usuń
  3. Gdzie szanowna autorka bloga mieści te niezliczone ilości zakupów? Lubię tu zaglądać, ale przerażają mnie te ilości kupowanych przedmiotów. Stare przysłowie mówi: "Nie możesz mieć wszystkiego, bo gdzie byś to położył..." Pozdrawiam serdecznie...Buba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie przeraża fakt, że ludzie potrafią mieć takie problemy ;) Maseczki zużywam na bieżąco, gra sprezentowana, czekoladę kiedyś się zje, ubrania w szafie (jestem prawie pewna, że szafę masz większą od mojej), buty na nogach, chusteczki w torebce, pompka pod balkonem, markery w piórniku, książki na regale - uspokoiłam Twoje przerażenie?

      Usuń
    2. Byłam minimalistką, zanim ten termin stał się tak popularny, U mnie nie ma nic zbędnego, nadmiar mnie przytłacza, lubię puste przestrzenie i luz w szafie. Mój minimalizm jednak jest dość luksusowy, niewiele, ale w bardzo dobrym gatunku. Nie mniej jednak nie potępiam innego sposobu na życie, każdy układa je według swojej miary. Kupuj więc, pokazuj tutaj i ciesz się wszystkim, co nabędziesz....Buba

      Usuń
  4. Ostatnio dostałam od mojego TŻta porządną tablicę suchościeralną i koniecznie muszę upolować te mazaki w Biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się głowię, gdzie umieścić swoją tablicę - po mini przemeblowaniu nie wróciła na stare miejsce i muszę szukać nowego miejsca ;P Co do pisaków, poprzednie mieliśmy ok. 2 lat, dość sporo używane i dopiero teraz zaczęły wysychać.

      Usuń
  5. Po co w domu tablica suchościeralna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pisania jadłospisów, pilnych zakupów i wierszy miłosnych:D A niektórzy dają na niej upust swojemu beztalenciu :D

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń