Patrzymy na składy #1 NABIAŁ

Pewnie Wam się nigdy nie chwaliłam, ale co tydzień zaczynamy dietę "odponiedziałkową", która kończy się w okolicach środy. Jadłospis na szafce sobie, a życie sobie. Jeden dzień się odpuści, to drugi też można, nie? A na trzeci dzień to można nawet fast-fooda. Niestety taka prawda :( Walczymy z tym jak możemy, kombinujemy i jest coraz lepiej.

Aktualnie wymyśliłam sobie, żeby kupować tylko i wyłącznie "zdrowe" jedzenie, czyli w moim rozumieniu jak najmniej przetworzone. Na składy patrzę od ładnych kilku lat, więc mniej więcej się ogarniam sprawę. Poszliśmy na zakupy, na liście "jogurt naturalny". Niby prosta sprawa, ale znaleźć taki bez mleka w proszku już nie jest takie łatwe. Podobnie z kefirami i maślankami. Stwierdziłam, że jak już znalazłam, to podzielę się z Wami tymi odkryciami. 

Czym się kierowałam? Jogurt naturalny to dla mnie mleko+bakterie. Kefir to mleko+bakterie+grzybki, a serek jest ze śmietanką. Ot, cała filozofia.


1. Bakoma, Jogurt Naturalny z wysoką zawartością białka.




2. Jogurt naturalny Sokólski 0% (innego niestety nie znalazłam)



3. Kefir TIP - marka własna Real. Z tym kefirem mam problem, bo w składzie nie ma grzybków kefirowych, więc nie wiem czy to na 100% kefir:D



4. Kefir Tola - do kupienia w Biedronce



5. Piątnica Serek Twój Smak Naturalny.



Chcecie takie posty?:) Nie bójcie się, nie mam zamiaru prowadzić mega-eko zdrowego stylu życia. Za bardzo kocham frytki ociekające tłuszczem :D

A może Wy znacie jakieś mleczne produkty z prostym składem?

Share this:

CONVERSATION

13 komentarze:

  1. wszystkie produkty próbowałam i bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kefiry polubiłam dopiero rok temu:D

      Usuń
  2. np kefir firmy Robico i Zoot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też byłam przekonana, że zott w porządku jest, ale jedyna dostępna w Realu wersja miała mleko w proszku;/ Ale jakiegoś zott w ogóle na półce nie było, więc możliwe że jest ok:D A Robico nie znam - jeszcze:D

      Usuń
  3. Gdy kupuę jogurt naturalny to własnie uznaję tylko Bakomę :D ew piątnicę, bo bodajze to w niej znalażłam jeden jogurt z samego mleka i bakterii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mi ta bakoma posmakuje - ja lubię takie kwaśniejsze:P

      Usuń
  4. Nie jem nabiału, chociaż tyle czytania składów mniej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mięsa nie jadłam i jakoś mi go nie brakowało, ale z nabiału ciężko by mi było zrezygnować;)

      Usuń
  5. jak dla mnie czytać skład owszem można ale żebyśmy nie popadali w paranoje, że ten ma odrobinkę takiego składnika a ten nie ma tego więc nie wiem czy to w 10000% to... ale to tylko moje skromne zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podchodzę czysto zdroworozsądkowo ;P Po co mam kupować coś bardziej przetworzonego, jeśli w tej samej cenie mam produkt lepszej jakości :) W słodyczach, które jem raz na jakiś czas nawet na skład nie patrzę, ale w produktach które spożywam regularnie owszem;)

      Usuń
  6. Dobrze wiedzieć, czekam na kolejne wpisy z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepszy nabiał to półtłusty twaróg :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Polubię tego typu posty :-)

    Natuś-77

    OdpowiedzUsuń