Brait - odświeżacz powietrza Pachnące Patyczki

Od jakiegoś czasu poszukuję zapachu dla naszego gniazdka. Jakoś przyjemniej wchodzi się do mieszkania, w którym coś delikatnie pachnie - dla mnie to taki wyznacznik czystości. Przerabiałam kilka wersji - spraye, urządzenia do kontaktu, a teraz próbuję patyczki.


Brait wypuścił na rynek dwie wersje: większą (75ml) z ceramicznym flakonikiem i mniejszą (40ml) ze szklanym. Moja to ta mniejsza o zapachu rajskich kwiatów. Zapach bardzo przyjemny taki świeżo-słodki w żaden sposób nie męczący. Opakowanie to bardzo ładna szklana kula z lekko różowym płynem. Bardzo uniwersalne, bo pasujące do każdego wystroju. 



Jestem kociarą, więc nieźle się nagłowiłam, żeby znaleźć odpowiednie miejsce dla tej buteleczki. Wybór padł na najwyższą półkę w dużym pokoju, co z praktycznego punktu widzenia mądre nie było. Zapach było czuć tylko pod tą półką. 

Zaryzykowałam i postawiłam na biurku. Teraz uprzyjemnia mi pracę przy komputerze :) Czuję ten raj przy każdym ruchu powietrza. Stoją tak już prawie trzy tygodnie i dalej pachną z taką samą intensywnością - wyczuwalnie, ale delikatnie. 

Myślę, że ta mała wersja doskonale spisze się w małych pomieszczeniach, albo tak jak u mnie - w miarę blisko nosa ;) W większych pomieszczeniach niestety nie będziemy mieli z niej pożytku. 



 



Share this:

CONVERSATION

1 komentarze: