Domol, Mleczko do czyszczenia stali nierdzewnej

Przed świętami wszyscy zabieram się za przedświąteczne porządki. Przy okazji uzupełniamy braki w domowych środkach czystości - sklepy zawsze wypuszczają jakieś gazetki z tego typu artykułami i nie wiem jak Wy, ale ja zawsze się skuszę na jakąś nowość.

W zeszłym roku to było właśnie to mleczko Domol. Zachęciła mnie pewnie promocja ;)


W opisie można było przeczytać, że nadaje się do zlewów, żelazek oraz garnków. Producent obiecywał, że dzięki mleczku krople wody na tych powierzchniach nie będą wysychały i zostawiały zacieków. Mam fioła na punkcie przecierania zlewu, więc pomyślałam, że to całkiem sensowny produkt.

Pierwsze użycie wyprowadziło mnie jednak z błędu. Po pierwsze mleczko ma bardzo specyficzny i niestety nieprzyjemny zapach, taki metaliczny. Właściwości czyszczące też nie należą do jego mocnych stron - zdecydowanie lepsze jest zwykłe mleczko z Lidla. Nawet ze zwykłym spłukiwaniem jest problem... Gwoździem do trumny były jednak te okropne zacieki z wody. Miałam wrażenie, że zamiast im zapobiegać to je dodatkowo wzmacnia.

Reasumując - zdecydowanie nie polecam! Co prawda sprząta mi się lepiej mając do każdej czynności inny produkt, ale w tym przypadku najzwyklejsze mleczko spisuje się o niebo lepiej ;)


Share this:

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. Jeszcze chyba niczego z Domolu nie mieliśmy :) . U nas hitem do zlewów są Fisty z Biedronki, polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja z Domola mam płyn do czyszczenia "Glaskeramik-reiniger" do czyszczenia szklanych kuchenek, pisze też że do garnków i czajników. Sprawdza się na prawdę fajnie. Tak samo super działa płyn do mycia zmywarek.

    OdpowiedzUsuń