Isana z bałwankiem - zimowa limitka 2014/2015

Ostatnio rzadko odwiedzam Rossmana (zużywam zapasy), ale jak już weszłam to w oczy rzuciło mi się słodkie opakowanie mydła do rąk. Nie mogłam się oprzeć temu bałwankowi. Po jakimś czasie wyczytałam, że z tej limitki jest jeszcze żel pod prysznic, więc też się skusiłam ;)


Akurat skończyło mi się mydło w kuchni, więc od razu zaczęłam używać. Na początku zachwyciłam się zapachem - taka bardzo delikatna wanilia. Nie wiem czemu, ale od razu skojarzyło mi się z przedszkolem. Mydło ma gęstą, lekko galaretkowatą konsystencję, ale pieni się raczej słabo. Nie używam go jakoś namiętnie, ale nie zauważyłam też, żeby przesuszało skórę. Zapach na skórze przez chwilkę się utrzymuje :) 
(Cena 3,99zł/500ml)

Nie przywiązuje szczególnej uwagi do mydeł, ale to po prostu polubiłam. Przede wszystkim za zapach :)

Od producenta:

Skład:


Po zachwytach nad mydłem skusiłam się też na żel pod prysznic. Niestety, okazało się, że pachnie troszkę inaczej niż mydło. Różnica jest minimalna, ale żel już mi nie pachnie przedszkolem ;) Żele Isany są "dobre, bo tanie". Bardzo dobrze się pienią, troszkę pachną i są wydajne. Zwykle nie przesuszają mi skóry, ale niestety ta limitka się wyłamała. Zawsze po prysznicu nakładam balsam, ale w tym przypadku już po wytarciu czuję lekkie ściągnięcie skóry. Zużyję do końca, ale nie polecam.
(Cena 2,99zł/300ml)

Od producenta:


I skład:


A Wy też się skusiłyście na bałwanki?

Share this:

CONVERSATION

8 komentarze:

  1. to już droga opinia o tym żelu... Tamta była nawet pozytywna ale tez nie dokońca :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale u mnie na blogu? Bo w Internetach pełno o nim:D

      Usuń
  2. Fajne mydło, ciekawe czy jeszcze jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka dni temu jeszcze widziałam, więc pewnie jest ;)

      Usuń
  3. Chciałam je wziąć tylko i wyłącznie ze względu na opakowania ;) . Aż szkoda zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania są boskie:D Ja się już wyleczyłam ze "szkoda mi używać" - jak się skończy, to znajdę coś lepszego:)

      Usuń
  4. Dzięki za tego posta. Tak normalnie jak już pójdę do Rossmanna to tylko po ręczniki papierowe i ewentualnie papier toaletowy i się nie rozglądam. Poszłam, znalazłam, kupiła. Prawdę mówiąć kupiłam tylko dla opakowania, pingwinek mnie pokonał :-) :-).

    OdpowiedzUsuń