Jak kupowaliśmy pralkę i dlaczego sklepy internetowe są lepsze

Teoretycznie to dość proste zadanie, w praktyce niekoniecznie. Pierwszą pralkę kupował P. i zupełnie nie wiem czym się kierował przy jej wyborze, ale była całkiem ok. Niestety do czasu. Skończyła pięć lat i zaczęła świrować... Nadeszła pora na nową. 

Uważamy się za świadomych konsumentów, więc za punkt honoru obraliśmy sobie znaleźć optymalny model. Naszymi głównymi ograniczeniami były wymiary wnęki w łazience i oczywiście fundusze. 



Wchodząc do pierwszego lepszego sklepu internetowego z AGD, można raz dwa zawęzić swoje oczekiwania - na pierwszy rzut poszły wymiary. Potem sprawdzaliśmy inne parametry i funkcje, czyli:
  • ładowność (interesowało nas 5-7kg)
  • ilość obrotów w trakcie wirowania (chciałam 1000)
  • możliwość samodzielnej regulacji temperatury i obrotów 
  • klasa energetyczna A+ (więcej plusów sprawia, że sprzęt jest droższy, a różnica "zwraca" się po ok. 10 latach)
  • brak elektronicznego wyświetlacza (nie potrzebuję takich bajerów, a ich obecność potencjalnie zwiększa awaryjność)

Jesteśmy strasznymi leniwcami, więc planowaliśmy kupić pralkę w sklepie internetowym. Jednak odezwała się we mnie  dusza tradycjonalistki i podkusiłam się na opcję zakupu w sklepie stacjonarnym. Mieliśmy już mniej więcej wybrany model, nic, tylko wejść, kupić, zamówić dostawę i wyjść. Zajęło nam to grubo ponad dwie godziny i kosztowało dość sporo nerwów. Po tych bojach postanowiliśmy, że takie sprzęty kupujemy TYLKO przez Internet. 

A dlaczego?
Przyszłam do sklepu doskonale wiedząc co chcę kupić, jednak sprzedawca nie przyjmował tego do wiadomości. Próbował mi udowodnić, że chcę czegoś droższego z dodatkowym ubezpieczeniem. Wiem, że na tym polega jego praca, ale ja nie jestem typem klienta, któremu można wszystko wcisnąć. Oczywiście kupiliśmy pralkę, którą chcieliśmy na początku. Problem w tym, że te zakupy wcale nie były przyjemne, a ja nie lubię podejmować decyzji w nerwowej atmosferze.

Sklepy internetowe mają ogromną przewagę na stacjonarnymi - bardzo mało w nich "czynnika ludzkiego". Nikt nie przeszkadza mi w zakupach dziwnie na mnie patrząc, albo wciskając mi odkamieniacz. Jako człowiek inteligentny nie mam problemu z dokładnym czytaniem ofert i warunków umowy - co chcę to kliknę, co chcę to odkliknę. W międzyczasie mogę sobie porównywać oferty pomiędzy sklepami i wybrać to, co jest dla mnie bardziej korzystne.

W sklepach internetowych częściej możemy też trafić na lepsze promocje. Prawda jest taka, że ta obsługa w sklepach stacjonarych dość sporo kosztuje. Pracowałam kiedyś w sieciówce i klienci bardzo często narzekali, że "w Internetach jest taniej" - trzeba było odpowiadać na to wyuczoną formułką. Nie było mi z tym fajnie. 

Jeszcze lepszą opcją jest używanie w sklepach internetowych kodów rabatowych. Tak naprawdę jest ich mnóstwo i są dość łatwo dostępne np. na CUPONATION. Nawiązując do tytułowej pralki można uzyskać kody rabatowe do znanych sieci AGD/RTV:
Jestem tradycjonalistką, ale niestety podejście do klienta jak do idioty w sklepach stacjonarnych jest dla mnie nie do przyjęcia. W Internecie zakupy robię sobie na spokojnie i bardzo często wychodzi taniej niż w normalnych sklepach. Wcześniej myślałam, że to fajnie jak sprzedawca doradzi itd., ale sytuacja z pralką przekonała mnie, że więcej sobie wyczytam w sieci niż oni mi powiedzą. Szczególnie tego co jest zwykle napisane drobnym druczkiem...

 

Share this:

CONVERSATION

1 komentarze:

  1. Mieliśmy ostatnio podobny problem - zdecydowaliśmy się na prezent zrzutkowy z rodzicami w postaci multirobota kuchennego - taki co to robi wszystko oprócz samego gotowania ;) W sklepie polecany tylko jeden model, w Internetach okazało się że silnik jest tak słaby, że sokowirówka na marchewce wymięka i konieczne są częste i długie naprawy :( znaleźliśmy model innej firmy, ponad 200 zł tańszy, ewentualny serwis jeden przystanek od nas ;), którego w sklepie nawet nie pokazano a kosztował ok. 100 zł więcej jak w Internecie... Moim zdaniem dobrze pójść do sklepu i obejrzeć wybrany model, ale już kupić lepiej przez sieć tak duży sprzęt. I dostawa była ekspresowa :D (zamówienie w czwartek w nocy, w sobotę do południa robot jest! a było to w tygodniu przed Bożym Narodzeniem) :)

    OdpowiedzUsuń