BIG-ACTIVE Herbata zielona z kawałkami opuncji

Odkąd kupiłam zaparzacz do herbaty, zaczęłam ją pić wręcz nałogowo. Nazbierało mi się w domu liściastych mieszanek, których nie parzyłam po prostu z lenistwa. Teraz zaparzam sobie od razu cały litr i piję przez pół dnia. W większości są to herbaty zielone, m.in. ta od Big-Active.


Tę herbatę dostaniemy w większości hipermarketów w cenie ok. 5-6zł za 100g, czyli bardzo rozsądnej. Opakowanie to kolorowy kartonik, bardzo przyjemny dla oka. Sama herbata zapakowana jest w woreczek foliowy. Po każdym użyciu staram się go zamykać jakimś klipsem, żeby herbata nie zwietrzała.

 
Jak widać Big-Active to całkiem spore liście i widoczne dodatki. Ta z kawałkami opuncji skład ma przyzwoity: herbata zielona 82%, owoc ananasa kandyzowany 10%, płatki róży 3%, aromat, opuncja figowa 2%.


Producent umieszcza na opakowaniu fajne infografiki, dzięki którym możemy sobie porównać poszczególne smaki. Ta z opuncją figową rzeczywiście ma bardzo przyjemny egzotyczny posmak. Ananas maskuje gorzkawy smak zielonej herbaty, dzięki czemu jest naprawdę delikatna. Płatków róży w smaku na szczęście nie wyczuwam ;) Opuncję wyczuwam tylko w zapachu - myślę, że to bardziej dzięki aromatowi niż samej opuncji. 


A oto mój zaparzacz w akcji. Po takiej końskiej dawce zielonej herbaty jestem bardziej pobudzona niż po kawie. Przez kilka dni się zastanawiałam czemu senna zaczynam się robić dopiero ok. 2 w nocy... :D 


Zawsze piłam herbatę w wielkich kubkach, ale teraz mogę używać wszystkich moich słodkich filiżanek do herbaty ;)

Podsumowując powiem krótko: polecam - Emilka :D

A jak tam u Was z zielonymi herbatami? Pijacie?

Share this:

CONVERSATION

6 komentarze:

  1. Moja ulubiona. Ma zupełnie inny smak niż taka w saszetka, a i plusem jest to, że te same liście można 2-3 razy parzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym kilkukrotnym parzeniu słyszałam, chyba dziś w końcu spróbuję ;)

      Usuń
    2. Spróbuj, za każdym parzeniem ma inny smak. Podobno koneserzy i fachowcy w parzeniu herbaty wylewają napar po pierwszym parzeniu a dopiero kolejne piją.

      Usuń
  2. *infografiki.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, wiedziałam, że coś mi w tym słowie nie pasuje :D Dzięki:D

      Usuń