środa, 11 lutego 2015

Sir Edward Tea, Cool Citrus (Lidl) - będzie ulubiona?

Ostatnio przez nasz domek przewinęło się mnóstwo gości, w dodatku większość herbaciana. W ciągu niecałego miesiąca z szafki "wyszły" mi wszystkie zapasy herbat owocowych, a wcale małe nie były. Bez wyrzutów sumienia mogę więc kupować i próbować nowe smaki. No to zapraszam Was na herbatę:

Sir Edward Tea Herbata owocowa Cool Citrus (z trawą cytrynową i hibiskusem)


 W sześciennym kartoniku jest 20 piramidek. Piramidki wykonane są z cieniutkiej ligniny, do tego sznureczek i mała karteczka z marką herbaty. Bardzo przyjemne w użyciu, piramidka pływa po powierzchni i nie miałam problemu z wpadającym do kubka sznureczkiem. 


 Jak dla mnie super skład OWOCOWEJ herbaty. Na pierwszym miejscu jabłka, później aronia, skórka pomarańczy i trawa cytrynowa. Powiem szczerze, że właśnie ta trawa przekonała mnie do zakupu akurat tego smaku. 


Herbata pięknie pachnie słodkimi owocami. Na początku miała dla mnie zapach gumy balonowej, ale później zaczęłam czuć pomarańczę. 

Ostatnio rzadko piłam herbaty owocowe, bo od pewnego momentu zaczął mnie irytować smak hibiskusa. A niestety zwykle jest bazą herbat owocowych. W Cool Citrus od pierwszego łyka czuć OWOCE, dlatego ja jestem tym smakiem zachwycona. Herbata sama w sobie jest dość słodka - aż ponownie zajrzałam do składu, czy nie ma tam żadnego cukru i na szczęście nie ma. Czuć odrobinę goryczkę ze skórek i niestety jedyne czego nie czuję, to trawa cytrynowa :( Jakoś to przeżyję, bo ogólnie herbata jest bardzo smaczna i na pewno kupię ją ponownie. 

Marka Sir Edward dostępna jest tylko w Lidlu. Za 20 piramidek zapłaciłam tylko 3,49zł (cena regularna). 

Piłyście inne rodzaje tych piramidek? A może polecicie mi jakieś inne niehibiskusowe?




2 komentarze:

  1. Ja próbowałam gruszkę z karmelem i nie polecam. :/ kiepsko się zaparza i jakaś taka cierpka jest..

    OdpowiedzUsuń