Moja piątka z Rossmana, czyli sławne -49% cz. I (podkłady, pudry, korektory...)

Chyba każdy, kto czyta blogi wie o tej akcji, więc nie będę zbędnie przedłużać. Dla mnie jest to okazja do wypróbowania nowych kosmetyków i odnalezienia  perełek. Za każdym razem, kiedy Rossman robi promocję na podkłady obiecuję sobie, że przy następnej będę już dokładnie wiedziała, co chcę. Kończy się zawsze tak samo - biorę coś w ciemno ;) Ok, lecimy:


Później dokupiłam jeszcze puder ;) Moim zdaniem skromnie, ale wystarczy mi do kolejnej takiej promocji.

 

1. MaxFactor COLOUR adapt - 45 Warm Almond.


Lubię podkłady w musie, a odkąd nie ma już Delii, szukam kolejnego ideału. Rossman nie dał mi dużego wyboru, ostatecznie wybór padł na MaxFactor. W drogerii kolor oczywiście wydał mi się jasny, w domu się trochę przeraziłam... Na szczęście okazało się, że podkład faktycznie dopasowuje się do cery i jest ok. Jak się troszkę opalę, to będzie w sam raz. Po rabacie kosztował  25,49 zł za 34ml.

2. Rimmel Match Perfection - Korektor Rozjaśniający 030 Classic Beige


Od zawsze mam cienie pod oczami, do których szczerze mówiąc już się przyzwyczaiłam. Ale nie narzekałabym, jakbym znalazła korektor który je zakryje. Poczytałam trochę KWC i zdecydowałam się na rimmelowski Match Perfection. Po pierwszym użyciu szału nie zrobił, ale może nauczę się z nim współpracować i będzie lepiej ;) Zapłaciłam 15.18 zł/7ml. 

3. Manhattan clearface Compact Powder 76 Sand.


 Mój Rimmel Stay Matte zakończył swój żywot po spotkaniu z podłogą, więc potrzebowałam czegoś nowego w kamieniu. Znowu zdałam się na Internety i kupiłam polecany klasyk. Z kolorem to była czysta ruletka, ale okazał się całkiem dobry ;) O! I gąbeczka przypadła mi do gustu. Kosztował 11,72 zł za 9g.

4. Eveline Professional Art Make-Up Korektor w sztyfcie - 1 Cream


Do maskowania drobnych wyprysków lubię gęste korektory. Poprzedni właśnie mi się kończy, w planach miałam wziąć jakiś z Miss Sporty, ale w Rossmanie mi się odmieniło i wzięłam ten z Eveline. Wszystko wskazuje na to, że się polubimy. Cena śmieszna - 6,47 zł :) 

5. Lovely, Gold highlighter.


Hit Internetu, więc jak miałam się nie skusić. Na początku użyłam niewłaściwego pędzla i efekt mi się nie spodobał, ale po kilku próbach już go ogarnęłam. Zastanawiam się tylko, czy nie pasowałby mi bardziej ten srebrny... Iść czy nie iść?:D  Rozświetlacz kosztuje tylko 4,59zł.


Teraz mogę zacząć już robić listy na kolejne promocje ;) A jak tam u Was, poszalałyście już?

Share this:

CONVERSATION

3 komentarze:

  1. Daj znać jak się sprawdza ten rozświetlacz z lovely: )

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozświetlacz podobno jest cudowny <3 Ja mam ten z wibo i go strasznie polecam. Jeśli chodzi o korektor w kredce - hmm miałam go dwa razy i nie sprawdził mi się wg. Może u ciebie będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. jak pójdę we wtorek to już nic nie będzie :(

    OdpowiedzUsuń