-40% na pielęgnacje w Rossmanie - moja siódemka

Od dzisiaj  do 26 maja z okazji Dnia Matki Rossman zrobił promocję na kosmetyki do pielęgnacji twarzy (KLIK!). Wczoraj próbowałam zrobić chciejlistę, ale jakoś mi nie szło. W drogerii poszłam na żywioł, ale "szalałam" tylko z najtańszymi markami, bo jak już mam wydać majątek na kosmetyk, to wcześniej coś muszę o nim wiedzieć ;)

Ostatnio pielęgnację kupuję na bieżąco, więc nie robiłam wielkich zapasów.  Oto moja siódemeczka:


Czyli Ziaja, Synergen i Rival de Loop. Dwa sprawdzone produkty, dwa hity Internetu i trzy "samo wpadło do koszyka".

 1. Ziaja, Liście Manuka Tonik zwężający pory na dzień/noc


Uwielbiam zapach tej serii i żałuję, że nie ma takich perfum.  Miałam już żel do mycia (KLIK!) i pastę (KLIK!), a teraz przyszedł czas na tonik. Od czasu kiedy zaczęłam używać płynów micelarnych, to całkowicie zapomniałam o tonikach. Najwyższa pora do nich wrócić. A ten dodatkowo ma bardzo fajne opakowanie, dzięki atomizerowi nie trzeba używać wacików.  Po rabacie kosztował 4,50 zł (200ml).

2. Ziaja, Liście Manuka, Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom.


Napiszę tylko jedno słowo - GENIALNA! Swoje zachwyty opisałam już w recenzji (KLIK!). Cena po rabacie to 4,50 zł/75 ml.

3. Ziaja, De-Makijaż, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu.


Przed erą płynów micelarnych albo się go kochało albo nienawidziło. Zdecydowanie należałam do tej pierwszej grupy. Używałam tego produktu przez całe liceum i część studiów - teraz zrobię sobie dzięki niemu sentymentalną podróż. Mam nadzieję, że się nie zawiodę. Dziś kosztował 3,59 zł/120 ml

4. Ziaja, Jaśmin w kremie przeciw zmarszczkom pod oczy i na powieki 50+


Jeden z hitów Internetu. Przerażało mnie to 50+, ale P. stwierdził, że to nie o wiek chodzi, tylko +50 do urody. Mam nadzieję, że coś pomoże na te moje zmarszczki od wiecznego uśmiechu ;) Cena 7.19zł za 15 ml.

5. Synergen Fruity Flirt, Peeling do twarzy do skóry mieszanej z kwasami owocowymi.


Czego jak czego, ale akurat peelingu to u mnie nie może zabraknąć. Ten kupiłam z myślą wstawienia pod prysznic i używania na co dzień, czyli bardziej jako żel peelingujący. Wydaje się być całkiem delikatny. 4,5 zł/100ml.

6. Synergen Fruity Flirt, żel do mycia twarzy dla skóry mieszanej z kwasem owocowym. 


Potrzebuję jakiegoś mazidła do szczoteczki elektrycznej do twarzy. Nie jestem bardzo wymagająca jeśli chodzi o żele do twarzy, mam tylko nadzieję, że ten mnie nie wysuszy. Zapach (ten sam co w peelingu) mnie nie zachwycił, ale myślę, że się przyzwyczaję. Cena po rabacie 4,50zł/150ml.

7. Rival de Loop, Hydro żel nawilżający


Totalnie nie wiem, czemu wpadł do koszyka. Tak o, po prostu. Gdybym w Rossie zobaczyła skład, to na pewno bym go nie wzięła - na drugim miejscu alkohol _-_. Ale jak już jest, to dam mu szansę. Po rabacie kosztuje 7.19zł za 30 ml.

Ok, ja się już wyspowiadałam, a jak tam u Was? Byłyście już, macie w planach, czy olewacie całkowicie akcję?



Share this:

CONVERSATION

13 komentarze:

  1. Oj ja to się nie będę zapuszczała do Rossa,bo ostatnio byłam w Starej Mydlarni i tam za bardzo poszalałam :P jestem bardzo ciekawa tego żelu nawilżającego z Rival de Loop :) cieszę się, że nie rezygnujesz z recenzji, bo ja osobiście, bardzo lubię je czytać :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co tam ciekawego w Starej Mydlarni upolowałaś? Ja przez najbliższy czas nie mam już zamiaru wstępować do drogerii, bo uzupełniłam swoje zapasy i pora zacząć oszczędzać:D A o żelu to na razie mogę powiedzieć, że pachnie dość intensywnie. Pozdrawiam i miłego dnia :)

      Usuń
    2. Wczoraj na blogu właśnie chwaliłam się zakupami i w Starej Mydlarni kupiłam 2 kremy do twarzy, krem pod oczy i w innych sklepach też kilka rzeczy kupiłam. Czas zacząć oszczędzać, bo też zapasy zrobiłam :)

      Usuń
    3. Ok, to lecę czytać do Ciebie ;)

      Usuń
  2. liście manuka mi zaszkodziły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale cała seria czy konkretny produkt? Żel też mi nie poszedł, ale pasta jest super.

      Usuń
  3. byłam i też capnęłam pastę! w takiej cenie to grzech nie brać :) kupiłam jeszcze płyn micelarny Ziaja oliwkowy i piankę oczyszczającą Clean&Clear i boję się, że to nie była moja ostatnia wizyta w sklepie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też się obawiam, że jeszcze kiedyś "przypadkiem" wstąpię:D

      Usuń
  4. Zastanawiałam się dzisiaj nad tym kremem pod oczy 50+, ale odpuściłam, chyba jeszcze po niego wrócę :) Pastę z Ziai bardzo lubię, tonik też mam, przyjemnie odświeża :)
    Ja kupiłam tylko płyn micelarny z Garnier, ale jeszcze chcę kupić polecane na wielu blogach mezo serum z Bielendy, tylko muszę się wybrać do jakiegoś większego Rossmanna bo u mnie go nie było, a może już wyprzedane, sama nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garniera kilka dni temu skończyłam i wróciłam do biedronkowego micela, ten drugi jest dla mnie odrobinę przyjemniejszy w użyciu ;) Mezo serum powiadasz? ;> Chyba też chcę:P

      Usuń
  5. Byłam dzisiaj w Rossmannie, półki Ziai świeciły już niemalże pustkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Ziaja to bardzo fajna marka, a podejrzewam że niska cena też swoje robi :)

      Usuń
  6. Swietne wpisy, naprawdę :) Polecam Twojego bloga kazdemu, kto poszukuje czegoś dobrego, niesponsorowanego do czytania w sieci :) Naprawde fajnie się obcuje z Twoimi tekstami, a na kazdy kolejny czekam z nieskrywana niecierpliwoscia ;p Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń