9 postanowień żywieniowych

Od jakiegoś czasu panuje moda na zdrowe odżywianie. Teoretycznie wszyscy jedzą kiełki, jajka od kur z wolnego wybiegu i warzywa prosto od rolnika. A praktycznie... niech rzuci kamień ten, co jest bez grzechu. Przyznaję się bez bicia, uwielbiam chipsy (Lays prosto z pieca <3), czekoladę (Milka Oreo) i parówki. Moje weekendowe zakupy to typowe zaprzeczenie zdrowego odżywiania.

Ale wiecie co? Kupuję i jem to wszystko świadomie. W przeciwieństwie do tych ludzi, którzy myślą, że jak kupią cokolwiek z półki "bio", to będzie to hiper zdrowe. A składy niektórych produktów (szczególnie "zdrowych" słodyczy) niewiele różnią się od tych normalnych. 

No ale no, nie o tym chciałam. Bo ja chcę tu publicznie powiedzieć, że się poprawię. Będę jeść zdrowiej, ale tak naprawdę, a nie od poniedziałku do piątku. W związku z tym, spisałam swoje postanowienia żywieniowe ;)

1. JEŚĆ WIĘCEJ WARZYW. W sumie jem ich dużo, ale dość monotonnie. Brokuły, fasolka, marchewka, kalafior i tak w kółko. Teraz zaczyna się sezon, więc mam zamiar zaszaleć z różnorodnością. Na początek padło na bakłażan, bo nigdy nie jadłam. 


2. ZROBIĆ LISTĘ POTRAW. Takich mega zdrowych. Osobno śniadania, obiady, kolacje i przekąski. Jak chcecie, to możecie mi pomóc podpowiedziami w komentarzach. 

3. JEŚĆ WIĘCEJ KASZ I RYŻU. Obiad u nas to zwykle mięcho + warzywa. Po dwóch latach zaczęłam mieć jednak wątpliwości co do sytości takiego posiłku. Chyba warto dodać do niego odrobinę złożonych węglowodanów. Macie jakiś sprawdzony przepis na kaszę gryczaną? Nasz pierwszy raz się nie udał i podchodzę do niej jak pies do jeża.


4. WYBIERAĆ PRODUKTY Z NAJPROSTSZYM SKŁADEM. Nie mówię, że mleko w proszku czy inne zagęstniki są bardzo szkodliwe, ale nie widzę sensu dodawania ich do tak prostych produktów jak jogurt czy kefir. 


5. PIĆ WODĘ Z IMBIREM. Podobno minimalizuje wchłanianie tłuszczy ;) Imbir bardzo lubię, więc nie będę się musiała poświęcać. Ja kroję imbir na małe kosteczki i wyciskam z nich sok wyciskaczką do czosnku :)


6. PIĆ ZIELONE I ZIOŁOWE HERBATY. Mam z tym problem. Są tygodnie, w których piję je litrami, ale potem jest miesiąc, że nie pijam ich wcale. A nie samą Inką żyje człowiek. 


7. DOSYPYWAĆ ZIARNA DO JOGURTU. Z tym mam jeszcze większy problem niż herbatami. Muszę je chyba zacząć trzymać na wierzchu, a nie na dnie szafki ;)


8. PRÓBOWAĆ NOWYCH ZDROWYCH DAŃ. Z kupieniem składników, nawet do tych egzotycznych, nie ma już praktycznie problemu, więc nie ma żadnej wymówki. W tym tygodniu robię prościutkie...


9. OGRANICZYĆ SŁODYCZE DO LODÓW I ŻELKÓW. To moje dwie wakacyjne miłości. Czekoladę zostawiam sobie na zimę. 


Dodalibyście coś jeszcze? ;) 

PS Lody ze zdjęcia są tak niedobre, że nawet ja nie mam na nie ochoty:D

Share this:

CONVERSATION

5 komentarze:

  1. ech, ograniczyć słodycze najgorsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja polecam kasze jaglaną z biedronki - zawsze się udaje. Uwielbiam ją ma śniadanie (owoce, miód, jogurt)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też staram się lepiej odżywiać, a woda z imbirem to świetny pomysł na orzeźwiający napój

    OdpowiedzUsuń
  4. Moda na zdrowe odzywianie to chyba jedna z niewielu mod, ktora naprawde mi sie podoba. Widac, jakie korzysci czerpie czlowiek z tego, ze je zdrowo. Nie tylko lepiej sie czuje ale rowniez lepiej wyglada, czesto ma wiecej sil i energii, ma prawidlowa wage i jest radosny. Ja uleglem tej modzie i jestem zadowolony.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam ja jestem zdania, że to bardzo dobrze, że ludzie chcą dbać, o swoje zdrowie i figurę. Jednak to co muszę powiedzieć to fakt, że niestety wszystko trzeba jeść z umiarem oczywiście, ponieważ nasz organizm to cała tablica pierwiastków. I zarówno dobry choleterol jak i zły powinny być w naszym organiźmie, żeby się na wzajem uzupełniać. Oczywiście dobrego choletesrolu powinno być więcej. Należy jeść owoce,warzywa i przynajmniej ze 3 razy w tygodniu porządny obiad. Dużo ruchu, na świeżym powietrzu i, wtedy jest ok.

    OdpowiedzUsuń