Jak wyczyścić żelazko?

Prasowanie razem z myciem okien zajmują u mnie ex aequo pierwsze miejsce w kategorii znienawidzonych zajęć. Ale czasem trzeba się wziąć za te odwlekane tygodniami (miesiącami) niemiłe czynności. 

Do prasowania potrzebne jest zwykle żelazko. Nie mam pojęcia jak to się dzieje, ale po jakimś czasie pojawiają się na żelazku ciemne plamy, tak jakby się coś przypaliło. A odpukać, od momentu prasowania poliestrowego fartuszka na szkolne przedstawienie na najwyższej możliwej temperaturze, nic innego nie udało mi się przypalić. Nie wiem więc skąd są te plamy, ale są. 

Jednym ze sposobów na te "przypalenia" jest podobno moczenie w occie. Tak bardzo nienawidzę zapachu octu, że szczerze mówiąc wolałabym mieć już brudne żelazko niż smród octu przez pół dnia. Moim wybawieniem był sztyft do czyszczenia żelazek.


A teraz sami zobaczcie, jak działa:



Samo czyszczenie zajęło mi około minuty. Takie szybkie rozwiązania to ja lubię. 

Sztyft to taka świeczka, która topi się pod wpływem ciepła i rozpuszcza spaleniznę. Potem wystarczy wytrzeć żelazko ręcznikiem papierowym i gotowe!


Sztyft kupiłam w Castoramie za 10,99 zł, ale widziałam, że na allegro można dorwać taniej. Co prawda nie jest zbyt wydajny, ale myślę że starczy na ok. 10 użyć, czyli w moim przypadku pewnie do końca życia ;)

PS Jeśli już mowa o żelazku. Winę za moją nienawiść do tej czynności zrzucam właśnie na sprzęt do prasowania. Myślę nad wymianą żelazka, polecicie mi coś? Zastanawiam się na tym z Lidla - KLIK!. Prasuję głównie bawełniane koszulki, raz na ruski rok obrus - HELP! :D


Share this:

CONVERSATION

6 komentarze:

  1. Przypaloną stopę żelazka kiedyś czyściłam masłem - ale to trzeba zrobić od razu po przypaleniu jak tylko żelazko wystygnie. Co do sprzętu - ja mam najtańsze żelazko i nie narzekam, więc nie warto przepłacać. Ważne aby miał możliwość prasowania z użyciem pary :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że moc też ma jakieś znaczenie ;)
      Ok, idę zerknąć co tam u Ciebie ;)

      Usuń
  2. Kup sobie stację parowa i po kłopocie. Jedyny minus to cena. Ja kupiłam używaną na allegro i od tej pory pokochałam prasowanie, aż trudno uwierzyć, że to mówię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze większym minusem jest dla mnie wielkość :P Korzystałam u mamy ze stacji parowej i jakoś nie jestem przekonana. Do większych rzeczy owszem, jakieś pościele, wielkie obrusy, a ja normalnie tylko zwykłe bawełniane koszulki prasuję.

      Usuń
  3. Faktycznie to przypalanie to wina sprzętu, ta stopa jest metalowa, a one po pewnym czasie tak mają. Moja mama ma takie samo żelazko, nie lubię nim prasować, a ogólnie lubię prasowanie :) Ja kupując swoje (ponad 10 lat temu) kupiłam ze stopą teflonową i nic się z nim nie dzieje (żebym tylko nie zapeszyła :) ). To żelazko z Lidla prezentuje się nieźle, gdybym nie miała sprawnego to sama bym je wzięła, choć nie orientuję się teraz w cenach żelazek, więc nie wiem czy cenowo to dobra okazja. Ale wg opisu jest spoko, a ze stopą ceramiczną nie powinno się nic dziać.

    OdpowiedzUsuń