Niedzielnik #13

To już trzynasta część niedzielnika i chyba okazała się pechowa. Ten tydzień był nudny jak flaki z olejem. Przez te upały przesiedziałam cały tydzień w domu i katowałam się oglądaniem wiadomości. Niech ktoś mi powie, że politycy robią sobie wakacyjne jaja i we wrześniu powrócą jako inteligentni, logicznie myślący ludzie. Ok, ale wróćmy na ziemię. 

W tym tygodniu jedliśmy całkiem zdrowo, ale niekoniecznie fotogenicznie. Coś tam jednak udało się cyknąć:


Uwielbiam kukurydzę i cieszę się, że w końcu kolby mają sensowną cenę. W sezonie nie ma tygodnia bez gotowanej kukurydzy. A poza nim ratuję się podgrzewanymi ziarnami z puszki. 


Za to za kalafiorem nie przepadam, ale P. zachciało się takiego z masełkiem i bułką tartą. Zjadłam, ale kubki smakowe mi nie zatańczyły ;)


Chili con carne z chlebkiem naan (KLIK!), czyli pomieszkanie kuchni azjatyckiej z meksykańską ;) Pychotka!

W tym tygodniu rekordowo dużo czytałam. Dość sporo o biotechnologii (tęsknię!), skończyłam też czytać biografię Jobsa. I powiem szczerze, przekonałam się do tego człowieka i jego produktów. Jak mnie kiedyś będzie stać, to kupię sobie coś z jabłuszkiem ;) 


Coraz poważniej myślimy o założeniu firmy, więc w tym kierunku też się dokształcam. Serdecznie polecam darmowy e-book Andzeja Kozęby z jamowie.to (KLIK!). 



Obejrzeliśmy TED 2 i się nieźle uśmialiśmy. Ale wiadomo, ten rodzaj humoru trzeba po prostu lubić. Nie wiem co się ostatnio ze mną dzieje, ale nawet na takiej komedii potrafię się wzruszyć :D

Wydrukowaliśmy sobie kilka projektów z Thingiverse, co by nasza drukarka się nie zakurzyła. A musicie wiedzieć, że w te upały taaaaaak baaaaardzo nam się nie chciało. 


Kolba i serduszko z serduszek, które teoretycznie jest wisiorkiem. Praktycznie bym czegoś takiego nie nosiła ;) W obu przypadkach po prostu testowaliśmy nowe formy.


A tu wyciskacz do pasty. I właśnie takie rzeczy chcielibyśmy sprzedawać w swoim sklepie internetowym. Małe, użyteczne gadżety. 

Na koniec zostawiłam zdjęcie Rastuśki. Ona też cały tydzień spała/ziewała/jadła, a normalnie w ciągu dnia w domu jej nie uświadczysz ;)


To by było na tyle. Tydzień się jeszcze nie skończył, więc miłej niedzieli! ;)

Share this:

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. slodki kotek :) zapraszam na rozdanie

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za podlinkowanie, powodzenia w zakładaniu firmy :)
    Andrzej Kozdęba

    OdpowiedzUsuń