Niedzielnik #14

Wybaczcie, ale nie mam siły pisać jakiegokolwiek wstępu. Ten tydzień to istna sinusoida humorów, ale jakoś przeżyłam. Wymyśliłam sobie życiową rewolucję, to trzeba się teraz ostro wziąć do pracy :) Bo wiecie, człowiek zmienia się co siedem lat, a właśnie tyle minęło od zdania matury. 

Na początek przegląd talerza, czyli to, czemu zdążyłam pstryknąć fotę przed konsumpcją:


Burger z warzywami. Wołowinę, którą zjedliśmy przez ostatni miesiąc trzeba liczyć w kilogramach ;)


A to nasze śniadanko. Mam fazę na rukolę i kanapka bez niej to nie kanapka ;)


Meksyk na talerzu ;)


Taka tam romantyczna kolacja o północy :)


W sobotę miałam wychodne, więc zostawiłam prowiant dla P. ;)


Byłam na festiwalu Baniek Mydlanych :) Urocza impreza, tysiące bąbelków i mnóstwo szczęśliwych dzieci, zwłaszcza tych dużych! 


Załapałam się też na Colour Fest, czyli coś w stylu hinduskiego Holi - święta radości. Jak widać można było być w tłumie rzucającym się kolorowym proszkiem i zbytnio nie oberwać. 


A to cert poniekąd związany z tą moją życiową rewolucją. Przede mną ciężki miesiąc, ale mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli. Trzymajcie za mnie kciuki:)


Przyszła pora na biografię twórcy Maincrafta. Po pierwszych 20 stronach nie mogłam się doczekać, kiedy wrócę do domu i odpalę grę. Uwielbiam!


Poszłam do Biedronki po sok pomidorowy, a wróciłam z książką. Co prawda Mateusz Grzesiak nie kojarzy mi się do końca dobrze, ale szczęścia nigdy nie za wiele, prawda? 


 Ziemniak uciekł kiedyś przed obiadem za szafkę i jak widać miał niesamowitą wolę przeżycia ;)

I to by było na tyle :) Przed Nami trzy tygodnie urlopu. Nie mamy żadnych planów, liczymy na spontaniczność i... święty spokój! ;)

A co tam u Was? Już po urlopach?


PS. Uwielbiam Lidl za ich rozmiarówkę i dbanie o moje ego. Kupiłam sobie koszulkę w rozmiarze XS!!! (KLIK! - prawy górny róg). 
Nigdy nie nosiłam takiego rozmiaru :D


Share this:

CONVERSATION

3 komentarze:

  1. festiwal Baniek Mydlanych? kocham bańki ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. A cóż to za rewolucję planujesz Emilko w swoim życiu?
    P. ma za Tobą naprawdę dobrze ;-)
    Ja też natrafiłam na książkę Mateusza w Biedro, ale jednak nie zdecydowałam się na jej zakup. Szukam własnych sposobów na szczeście ;-)
    A PARP to bardzo fajna rzecz, ruszacie ze sklepem jeszcze we wrześniu?

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten ziemniak wygląda jak krab ahha :)

    OdpowiedzUsuń