Walczę o paznokcie!

Zdecydowanie jestem zwierzęciem zimnolubnym. Jeśliby to ode mnie zależało, wywaliłabym lato z kalendarza. W sumie zostawiłabym tylko wiosnę i ciepłą jesień. No dobra, po prostu chciałam Wam powiedzieć, że od kilku dni nic kompletnie mi się nie chce i zastanawiałam się nad porzuceniem bloga. Potem mi przeszło, ale uświadomiłam sobie, że to wszystko nie idzie w dobrym kierunku.

To miało być miejsce, dzięki któremu miałam się rozwijać. Miało mi się chcieć. A jest nie wiem co. Dlatego dzisiaj będzie post-wyzwanie dla mnie samej. 

Z kruchymi i rozdwajającymi paznokciami problem mam od ok. 10 lat (tak, wtedy wpadłam na genialny pomysł bycia wegetarianką). Dorzucimy do tego wiecznie suche skórki i mamy obraz nędzy i rozpaczy. O taki dokładnie:


Co jakiś czas próbowałam je ratować, ale zwykle po kilku dniach się kończyło. Teraz będzie inaczej, już im to obiecałam. 

W domu mam oczywiście cały arsenał, problem w tym, że bardzo rzadko używany. 


1. Sally Hansen - żel do usuwania skórek. Co jak co, ale skórki to mi rosną w ekspresowym tempie. Kiedyś wycinałam, teraz staram się je odsuwać i jak sobie przypomnę to używam tego niebieskiego specyfiku. 


2. Olej rycynowy. Przelałam go do pustego opakowania po błyszczyku i będę nim smarować skórki. 

3. Balsam do paznokci 2x5. Kiedyś pomógł mi ogarnąć te suche skórki poniżej paznokci. Potem ja zapomniałam o balsamie, a skórki dalej się pojawiają :/


4. Eveline - odżywka 9w1. Tak, wiem, zawiera formaldehyd. Ale to jedyna odżywka, która pozwoliła zapuścić mi długie paznokcie. Zamierzam jej używać przez miesiąc, a potem odstawię. 

5. Lovely, serum wzmacniające z wapniem. Podobno całkiem niezłe i bezpieczne. Myślicie, że jest sens nakładać serum pod odżywkę Eveline?


Macie jakieś sposoby na idealne paznokcie i coś ciekawego mi polecicie?  Tym razem nie odpuszczę i mam zamiar zapuścić długie pazury ;)


Share this:

CONVERSATION

11 komentarze:

  1. Ja zazwyczaj mam długie paznokcie i je uwielbiam - mam je chyba genetycznie zaprogramowane na taką długość (po mamie hihihi). Teraz jednak złamałam paznokieć i musiałam obciąć wszystkie do cna.... Nie rozpaczam, nie jestem z tych dziewczyn, które przez to spać nie mogą, ale śmieszne jest to uczucie gdy wszystko Ci z rąk wypada i podstawowe czynności na prawdę potrafią sprawić problem! hihihi Sama wiem jak śmiesznie to brzmi, ale przyzwyczajenia robią swoje :D
    Uwielbiam tą odżywkę z Eveline- kiedyś uratowała mi super paznokcie... później używałam jednej cienkiej warstwy pod mani... teraz to jak mi się przypomni :) Bo z reguły mam dość mocne paznokcie i nie mam z nimi problemu. Gorzej ze skórkami - daj znać co najlepiej Ci się sprawdzi :) Jestem bardzo ciekawa!

    Zadam niedyskretne pytanie: jesteś wegetarianką czy to był chwilowy pomysł? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak ja mam długie, to mnie palce bolą od pisania na klawiaturze :D

      Wegetarianką byłam przez dwa lata... do momentu wylądowania w szpitalu z ostrą anemią. Ach, te błędy młodości. A teraz kocham mięso i żyć bez niego bym już nie mogła.

      Usuń
  2. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie ta odżywka Eveline dodatkowo przesuszała skórki, )pomijając jej inne skutki uboczne).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to raczej nie od niej. Zawsze mam je przesuszone ;/

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. zamiast moczenia wybrałam nanoszenie olejków na same skórki ;)

      Usuń
  4. Polecam odżywkę z Golden Rose z diamentami ;) . Bez formaldehydu a działa cuda. Dodatkowo zakup sobie pilniczek szklany, który tak nie rwie płytki paznokcia, na skórki polecam wszelkie olejki lub zwykłą oliwę. Jak masz czas to posmaruj sobie dłonie, z uwzględnieniem paznokci i okolic oliwą, nałóż rękawiczki bawełniane i zostaw tak na 20 min. Będą miękkie, odżywione i nawilżone ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wypróbowałam wiele odżywek, wcierek, witamin, nie pomogło - u mnie problemem były mega rozdwajające się paznokcie. W końcu zdecydowałam się na hybrydę utwardzoną żelem. Teraz jestem w trakcie zapuszczania i skracania paznokci z hybrydą - jestem ciekawa jak ma się kondycja moich paznokci po 8 miesiącach. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. A próbowałaś złotej odżywki z Sally Hansen? http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=7538 tej dokładnie. Ja też walczę z krótkimi paznokciami, a dzięki stosowaniu jej co dwa dni przez jakieś dwa tygodnie dłuższe paznokcie noszę już z miesiąc i ciągle rosną. I tylko jeden się nadal rozdwaja. Co prawda kosztuje około 20 zł ale moim zdaniem warto :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wypowiem się jako kosmetolog. Kobietki kochane odżywki to jedno, ale powód tak wyglądających skórek to drugie. Sprawdź proszę przy najbliższej okazji poziom TSH (hormony tarczycy). Tak często manifestuje się niedoczynność tarczycy. Do tego obniżony poziom nastroju, przewlekłe zmęczenie, apatia. Coś moja droga ostatnio z Twoich postów pesymizmem zalatuje ;) może coś jest na rzeczy..

    OdpowiedzUsuń
  8. Poprzedni komentarz jest super ważny - trzeba sobie zrobić przegląd hormonów itp. A ja chciałam dołączyć kwestię motywacji. Bo posiadanie specyfików to jedno (ja miałam ich bardzo dużo i co? i gucio) a druga sprawa to ich używanie. Np postawienie ich w okolicach gdzie mogą być użyte (np. krem do rąk tuż obok mydła w łazience, krem do skórek przy łóżku, oliwka tam gdzie przesiadujesz oglądając tv lub przeglądając net). Ja się jeszcze wspierałam aplikacjami, które mi w tym pomogą, tzn pomogą wykształcić nawyk (np remember the milk albo rewire itp) - cóż, uwielbiałam odklikiwać sukces, jeśli np udało mi się nałożyć na noc grubą warstwę kremu lub posiedzieć z paluchami w oliwie (o, zabrzmiało bardzo spożywczo).
    Świetny ten pomysł z olejkiem w opakowaniu po błyszczyku (choć sam rycynowy trochę przesusza, polecam dolać tam czegoś jeszcze). Ja na wizażu wyczytałam świetny pomysł z opakowaniem po kroplach do oczu :) mam, polecam :)

    OdpowiedzUsuń