Kocham silikon - moja kolekcja

Każdy ma jakieś swoje słabości. Nie jestem idealna, więc mam ich nawet kilka. Jednym z nich jest silikon. A dokładnie akcesoria kuchenne z tego materiału. Jeszcze rok temu znosiłam do domu praktycznie wszystko co napotkałam, więc dorobiłam się niezłej kolekcji. 

Silikon lubię przede wszystkim za łatwość przechowywania oraz czyszczenia. I oczywiście za kolory! :) Przyznaję się bez bicia - nie wszystkiego używam. Ale najzwyczajniej lubię takie gadżety i nawet samo patrzenie sprawia mi przyjemność. 

No to lecimy!

FOREMKI NA LÓD




Moją ulubioną jest ta na samym dole, wychodzą z niej długie patyczki, które można wrzucić do butelki. Praktycznie non stop jest w zamrażarce. Klejnotów używam do mrożenia kawy. Duże nadzieje pokładałam w tych płetwach rekina, ale niestety w szklance płetwa idzie w dół i nie ma takiego efektu jak się spodziewałam :( Foremka na kieliszki jest całkiem fajna - lodowe kielonki wytrzymują "trzy szybkie" :D


FOREMKI NA CZEKOLADKI


Kiedyś miałam ambicję robić własnoręcznie pralinki, ale mi przeszło. Głównie dlatego, że coś mi się w głowie poprzestawiało i coraz mniej ciągnie mnie do czekolady. Coś niecoś jednak robiłam i największym hitem były czekoladki w kształcie łyżeczek :)

FORMY DO PIECZENIA


Mam keksówkę i formy do muffinek. Tej pierwszej raczej nie polecam (mam z Biedronki), bo cięższe ciasto po prostu ją rozpycha i wychodzi niekształtne. A foremki do muffinek (szczególnie te pojedyncze) są po prostu niezastąpione!

CHWYTAKI DO GARNKÓW


Tych większych używam na co dzień, a mniejsze okazały się niestety nieporęczne. Ale i tak ich czasem używam ;)

MIX 1


To duże żółte to wyciskacz do cytrusów. Użyty chyba tylko raz - znam lepsze sposoby na wyciskanie ;) Pomarańczowej szprycki do kremu jeszcze nie zdążyłam użyć :D Obieraczka do czosnku jak dla mnie też jest słabym rozwiązanie, bo i tak muszę potem ten czosnek wziąć w rękę i pokroić/przecisnąć itp. Zaparzaczowi w kształcie kwiatka po prostu nie mogłam się oprzeć, ale tego akurat dosyć często używałam :)

MIX 2


Łopatka przydaje się do mieszania na patelni, albo wyskrobywania czegokolwiek z miski - sprawdza się idealnie. Pędzelka używam głównie do smarowania ciasta francuskiego - jak dla mnie mógłby mieć cieńsze "włosie". Silikonowe korki do wina to też fajna sprawa ;) Długo szukałam porządnych silikonowych podkładek pod garnki i w końcu znalazłam w Rossmanie :) A tego kwiatka do jajek użyłam raz - nie wyszło :D

SILIKONOWE MATY


To chyba moje ulubione silikony. Mniejszej używam jako papieru do pieczenia, a większej jako stolnicy - obie super. Ale jeśli miałabym wam coś poradzić, to bierzcie je w ciemnych kolorach ;) Jak się już coś na nich przypiecze za mocno, to potem ciężko odmyć. 

PODSTAWKA NA ŁYŻKĘ


Genialna! Dopóki jej nie dostałam, zawsze miałam umorusaną kuchenkę od odkładania łyżki/widelca/łopatki. Teraz zamiast całej kuchenki myję tylko wielką silikonową łyżkę ;)

INNE PODSTAWKI ;)


Podstawek pod kubek w kształcie płyt winylowych używam codziennie (uroki szklanego stołu_-_), a podstawki na torebki od herbaty czekają na swój debiut. Jak już ktoś herbaciany do nas przyjdzie to i tak o nich zapominam ;/

PAŁECZKI DO SUSHI


Uwielbiam sushi i czasem nawet robię, ale jakoś nie mogę się nauczyć jeść normalnymi pałeczkami. Albo może nie chcę, bo te dla dzieci bardziej mi się podobają :D

KLAMERKI DO BIELIZNY


To chyba nasz trzeci rok razem i powoli zaczynają się łamać :( 

Nie samym silikonem żyje człowiek. Bo przecież istnieją połączenia silikonu z innymi materiałami ;)


Połączenie silikonu z bambusem jest dla mnie idealne! I w przypadku desek i tarki silikon sprawia, że stoją/leżą w miejscu. 

Silikon poza domowymi gadżetami raczej średnio mi się podoba, ale dwóch rzeczy się dorobiłam ;)


Zegarek kupiłam oczywiście z racji kotów, ale z kosmetyczką to była miłość od pierwszego spojrzenia ;)

W trakcie pisania postu przypomniało mi się, że mam jeszcze silikonową miotłę do zamiatania ;) No to teraz wyszło, że tylko cycków silikonowych nie mam :D 

Ja już się pochwaliłam, teraz pora na Was. Lubicie silikony? ;)

Share this:

CONVERSATION

7 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Może jak mnie zimą najdzie na czekoladę, to pochwalę się jakie ładne z nich wychodzą ;)

      Usuń
  2. Ja raczej od kuchni trzymam się z daleka, tzn. robię jakieś podstawowe potrawy, ale do master chefa mi daleko, dlatego silikonowe gadżety są mi obce ;) Ale po Twoich zdjęciach nawet nabrałam na coś ochoty, choć pewnie i tak bym nie używala :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zaczęło ciągnąć do kuchni dopiero w akademiku, ale nawet aktualnie żaden ze mnie Master Chef :D Lubię proste potrawy, od tych bardziej skomplikowanych mam P. :D

      Usuń
    2. No ja już od 5 lat mieszkam sama, więc myślę, że już szans nie ma na zamiłowanie do gotowania ;)

      Usuń
  3. Wow spora kolekcja. Ja nie pałam jakimś szczególnym uczuciem do silikonu, choć kolorystyka jest dla mnie wielkim plusem.
    Jeśli chodzi o foremkę keksową, to ja kupiłam jako dodatek do gazety wieki temu. I była boska. Bardzo trwała i sztywna. Miała taką grubą, wzmacnianą ramkę wokół górnej krawędzi i ładnie trzymała kształt. Niestety Mama załatwiła ją nożem :/
    Na mojej liście must have do nowego domu jest mata silikonowa.

    OdpowiedzUsuń